Czy współczesny biznes chce brać odpowiedzialność za stan środowiska?

Posted Posted in Ekorozwój

Dbałość o ekologię i szacunek dla środowiska naturalnego stają się w ostatnich latach niezwykle ważne dla biznesu

Wzrasta bowiem świadomość społeczna i ekologiczna konsumentów, którzy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na to, co firma produkuje i sprzedaje, ale również w jaki sposób to robi i czy nie szkodzi przy tym naturze.

Wybierając produkty, klienci uważnie analizują, czy korzystanie z nich pomoże w oszczędzaniu energii i zasobów naturalnych.

Coraz więcej firm wprowadza więc znaczące modyfikacje w procesie produkcji, co sukcesywnie ogranicza emisję zanieczyszczeń w skali roku.

Ekologiczny trend przejawia się także na etapie projektowania wyrobów, które dzięki zastosowanym rozwiązaniom technicznym i technologicznym ułatwiają oszczędzanie wody, prądu, co oznacza osiągnięcie wymiernych korzyści przez osoby, które w swoich domach zainstalują oszczędne urządzenia.

Ale co ważne dla biznesu przejawia się także w świadomym wyborze produktów i materiałów ekologicznych.

Niewątpliwie świadomość ekologiczna firmy jest doceniana przez klientów i pomaga budować ich lojalność. Konsumenci w swoich wyborach kierują się bowiem zaufaniem do marki i jej wizerunkiem, na które dbałość o środowisko ma niezwykle pozytywny wpływ.

Samej firmie działalność w zgodzie ze środowiskiem naturalnym przynosi także oszczędności w wyniku ograniczonego zużycia surowców naturalnych.

Pomaga też podnosić poziom kultury organizacyjnej, jednocząc pracowników wokół szczytnej idei. Zielony kierunek rozwoju wyznaczają firmie nie tylko przepisy prawa, ale także preferencje konsumentów, których uważnie słuchać powinna każda odpowiedzialna firma i wdrażać je na miarę swoich możliwości.

Wdrażanie ekologicznej odpowiedzialności biznesu w firmie powinno być jednak wprowadzane w sposób przemyślany i uwzględniać trzy elementy: zgodność z prawodawstwem w zakresie środowiska naturalnego, politykę firmy zgodną z zasadami zrównoważonego rozwoju (realizowaną na wszystkich szczeblach struktury firmy), działalność edukacyjną (komunikacja realizowanych celów i działań w tym zakresie poprzez projekty edukacyjno-informacyjne, skierowane do pracowników, partnerów biznesowych oraz klientów).

Społeczna odpowiedzialność biznesu

Od ponad trzydziestu lat obecna jest w ekonomii idea społecznej odpowiedzialności biznesu (ang. CSR).

Nadała ona nowy wymiar nowoczesnej gospodarce, w której oprócz zysku, celem stała się poprawa jakości życia społeczeństwa oraz dbałość o stan środowiska przyrodniczego.

Aż 96% dużych i średnich firm w Polsce uważa, że powinnością biznesu jest odpowiadanie na wyzwania społeczne i ekologiczne.

Działania związane z CSR prowadzi w Polsce 46% dużych i średnich firm. Tak wynika z badań KPMG i Forum Odpowiedzialnego Biznesu, prowadzonych w 2014 roku.

Wdrażanie środowiskowej odpowiedzialności biznesu i jej komunikowanie wpływa pozytywnie na funkcjonowanie firmy w otoczeniu.

Najczęściej wskazywane korzyści to: poprawa wizerunku na rynku, wzrost zainteresowania ze strony kontrahentów, wzrost sprzedaży, a także obniżenie kosztów działalności (KPMG, 2014).

Strategia środowiskowej odpowiedzialności biznesu (jeden z ośmiu kluczowych obszarów odpowiedzialności społecznej zawartych w normie ISO 26000) zawsze powinna być zorientowana na konkretny, mierzalny cel.

Biznes a środowisko

Zaangażowanie biznesu w działania na rzecz środowiska to, z jednej strony, wyraz społecznej odpowiedzialności, a z drugiej – szansa na jego rozwój.

Jednak, jak wskazują badania (GFK 2012), wciąż najbardziej znaczącą motywacją polskich firm do podejmowania działań ekologicznych jest splot wymogów prawnych i rynkowych.

W szczególności dotyczy to dużych i średnich przedsiębiorstw, na które wywierana jest największa presja związana z dostosowaniem do norm środowiskowych wprowadzanych w ramach spójnej polityki UE.

Czy istnieje szansa na to, aby w rzeczywistości mocno zbiurokratyzowanej, pragmatyczny polski przedsiębiorca podejmował świadome i spójne działania na rzecz środowiska, motywowany przede wszystkim poczuciem wspólnej odpowiedzialności za dzisiejszy i przyszły jego stan?

Przedsiębiorcy coraz częściej podejmują działania, mające na celu ochronę środowiska naturalnego. Z pewnością motywują ich do tego wymierne korzyści, które mogą osiągnąć w stosunkowo krótkim czasie.

Prawodawstwo

Prawodawstwo reguluje działalność firm w zakresie wpływu ich funkcjonowania na środowisko naturalne, ale tak naprawdę najważniejsze jest to, czy firma, jej Zarząd, pracownicy chcą i umieją prowadzić działania, mające na celu troskę o środowisko.

Jednym z przejawów takich działań jest sporządzenie własnego, wewnętrznego dokumentu firmy, w którym zawarta jest deklaracja, że misją firmy jest prowadzenie działalności w oparciu o zasadę odpowiedzialności, zarówno wobec społeczeństwa, jak i środowiska naturalnego.

Każda taka polityka powinna zawierać w sobie cele strategiczne i operacyjne, dostosowane do ich osiągnięcia oraz wskaźniki.

Odpowiedzialność za środowisko

Niewątpliwie odpowiedzialność za środowisko powinna być wpisana w strategię każdej firmy, bez względu na jej wielkość i branżę, w której działa.

Należy jednak pamiętać, że o tym, czy przedsiębiorcy skorzystają czy stracą na wdrażaniu zasad ekorozwoju, decyduje przede wszystkim podejście do tematu ich samych.

Jeśli przedsiębiorcy traktować będą ekologię jako obowiązek i przymusowe podporządkowanie się przepisom oraz jako barierę prowadzonej działalności, w dłuższej perspektywie odczują negatywne konsekwencje swoich decyzji.

Jeżeli jednak poprzez wdrażanie systemów zarządzania ochroną środowiska i realizację niezbędnych działań dostrzegą oni szansę na wygranie z konkurencją, to wdrażanie eko-odpowiedzialności z pewnością przyniesie im korzyści i przewagę konkurencyjną na rynku.

Robotyzacja przemysłu – czy ludzie powinni obawiać się robotów?

Posted Posted in Ekorozwój, Przemysł 4.0

Aktualna sytuacja na rynku pracy

Aktualna sytuacja na rynku pracy jest jednym z ważnych czynników motywujących przedsiębiorstwa do szukania metod automatyzacji produkcji i optymalizacji wszelkich procesów.

Automatyzacja i robotyzacja może stać się zatem bardzo ważnym elementem uzupełniającym niedobory pracowników, których coraz trudniej jest znaleźć na rynku, zwłaszcza w sektorze MŚP i poprzez zdecydowaną poprawę zdolności produkcyjnych, w zdecydowany sposób wpłynąć na zwiększenie wartości dodanej do każdej wyprodukowanej jednostki.

W roku 2016 przeprowadzono badania stopnia automatyzacji polskich firm, z których wynika, że tylko 15% krajowych zakładów produkcyjnych jest w pełni zautomatyzowanych.

W przypadku 76% fabryk występuje częściowa automatyzacja, natomiast u 9% wskazano brak automatyzacji.

Do tego niewielka część przedsiębiorstw korzysta z systemów IT do zarządzania i sterowania produkcją.

Przed polską branżą meblarską stoi zatem wyzwanie w postaci przeprowadzenia reorganizacji produkcji w taki sposób, aby wkroczenie w Przemysł 4.0 było płynne i w ogóle możliwe.

Wśród podstawowych korzyści wynikających z automatyzacji wyróżnia się obniżenie kosztów produkcji i polepszenie jakości produktów.

Redukowanie kosztów produkcji rozumiane jest zazwyczaj jako eliminacja czynnika ludzkiego. Bardziej jednak praktyczne wydaje się inne spojrzenie na korzyści automatyzacji.

Korzyści z automatyzacji

Nie jest prawdą, że główna korzyść wynikająca z automatyzacji to tylko oszczędność na pracy zatrudnionych ludzi. Bo biorąc pod uwagę koszty co poniektórych automatyzacji, oszczędności wynikające z eliminacji człowieka zwracać się będą przez lata na wielu odcinkach łańcucha produkcji.

Główne jednak argumenty przemawiające za stosowaniem automatyzacji to: właściwa rytmika pracy oraz całkowita kontrola nad przebiegiem procesu produkcyjnego, pełna i kompleksowa identyfikacja tego, co się dzieje na linii. Wiemy kiedy linia pracuje, kiedy nie lub czy pracuje wolniej.

Mamy określoną cykliczność pracy, np. 10 cykli na minutę. Gdy tego nie uzyskujemy, widzimy pełną statystykę tego, co przebiega na linii, i możemy interweniować.

Bezpośrednio z mechanizacją i automatyzacją związana jest robotyzacja, czyli zastępowanie pracy ludzkiej pracą robotów. Dziś to już trend ogólnoświatowy.

Najczęściej ma miejsce na stanowiskach, na których wykonywane są powtarzalne, monotonne czynności, również w warunkach niebezpiecznych i uciążliwych dla człowieka, a także które wymagają precyzyjnego i perfekcyjnego wykonania określonych czynności.

Wchodzimy zatem w nowy wymiar automatyzacji, w którym roboty funkcjonować będą u boku człowieka jak nigdy wcześniej, dając zwłaszcza małym i średnim przedsiębiorstwom możliwości, które dotychczas były przywilejem tylko największych graczy.

Era robotów

Znajdujemy się więc w przedsionku nowej ery, w której inteligentne roboty wyręczą ludzi w wielu mniej lub bardziej prozaicznych czynnościach, przyczyniając się do rewolucji na rynku pracy.

Z pewnością wiele stanowisk przestanie być potrzebnych, jednak eksperci przewidują, że na ich miejsce pojawią się nowe, jeszcze nieodkryte. Roboty tego typu będą w stanie wykonywać jeszcze więcej zróżnicowanych zadań, np. samoczynnie zmieniając stanowiska pracy.

Dla firm, które zdecydują się na ich zakup oznacza to spore oszczędności i co ważne obniżenie kosztów.

Poza wszystkimi aspektami robotyzacji nie można też zapomnieć o najistotniejszym czynniku, jakim jest człowiek. Pomimo że to komputery używają algorytmów uczenia maszynowego do uczenia się na przykładach i dynamicznego oprogramowywania samego siebie, to jednak człowiek jest autorem tych algorytmów.

To człowiek podejmuje kluczowe decyzje biznesowe, dostosowuje ogólne algorytmy do zastosowania ich w konkretnych sytuacjach. To człowiek jest beneficjentem tych systemów.

Dlatego to w człowieka musimy najbardziej inwestować, żeby tworzył coraz lepsze systemy usprawniające nasze życie i pracę.

Argument, że przez roboty stracimy zatrudnienie nie jest najbardziej trafiony, ponieważ sztuczna inteligencja po prostu zmieni rynek w tym zakresie tworząc zupełnie nowe zawody i zapotrzebowanie na nowe kompetencje.

Sztuczna inteligencja a nowe miejsca pracy

Eksperci prognozują, że w roku 2020 dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji w firmach przybędzie 2,3 mln miejsc pracy, podczas gdy zlikwidowanych zostanie 1,8 mln.

Sztuczna inteligencja, aby spełnić pokładane w niej nadzieje, musi przynosić rozwiązania, które znacznie zmniejszają koszty, zwiększają przychody i pozwalają efektywnie wykorzystywać zasoby.

Dziś cyfrowa transformacja robi krok do przodu w stronę coraz większej obecności sztucznej inteligencji i jej zastosowaniem w przemyśle drzewnym.

Czwarta rewolucja przemysłowa stała się faktem i mimo, że jesteśmy na początku tej drogi, to już odczuwamy pierwsze korzyści z wykorzystania jej możliwości.

Jednak rzeczywistość pokazuje, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Bowiem pod względem automatyzacji produkcji Polska nie tylko odstaje od rozwiniętych gospodarek na świecie, ale również od swoich sąsiadów.

Liczba robotów na tysiąc pracowników w naszym kraju wynosi 1,05, podczas gdy w Czechach jest to 3,75, a na Słowacji 3,52. Jak więc widać świat mknie do przody, a Polska w tyle peletonu.

Automatyzacja i robotyzacja produkcji jest więc szansą dla polskich firm (czego wielu przedsiębiorców z branży nie dostrzega), nie tylko na zdobycie przewagi konkurencyjnej, ale jest także antidotum na coraz większe problemy z dostępem do siły roboczej.

Jej rozpowszechnienie zależy jednak, zarówno od czynników ekonomicznych, gospodarczych, jak i społecznych.

Raport OECD

Z najnowszego raportu OECD wynika, że średnia liczba robotów na tysiąc pracowników we wszystkich krajach OECD wynosi 6,23.

Na tym tle najbardziej wyróżniają się Niemcy ze wskaźnikiem 14,45, Japonia (27,99) oraz Korea Południowa (25,65).

Z krajów naszego regionu, oprócz Czech i Słowacji zadowalającym wskaźnikiem automatyzacji może pochwalić się jeszcze Słowenia z wynikiem 4,86 robotów na tysiąc pracowników. OEDC wyróżnia Czechy, Słowację, Słowenię oraz Węgry jako kraje, w których intensywność robotyzacji wzrosła od 2005 do 2015 roku od pięciu do sześciu razy.

Jeżeli nawet w ostatnich kilkunastu miesiącach polskie firmy zrobiły duży postęp w zakresie automatyzacji produkcji, to nadal dzieli je dystans nie tylko od liderów, ale też od najbliższych sąsiadów.

Robotyzacja a utrata miejsc pracy w przemyśle

Wg. ekspertów przyczyną utraty ok. 60% wszystkich miejsc pracy, które przestały istnieć w ciągu pierwszej dekady XXI wieku, mogła być konkurencja ze strony chińskiego importu – wynika z szacunków.

Utrata miejsc pracy w ciągu ostatniej dekady była spowodowana głownie dwoma czynnikami – recesją oraz procesami starzenia się.

Kryzys z 2009 roku doprowadził do zmniejszenia się liczby miejsc pracy oraz spowolnienia w zatrudnieniu.

Po zakończeniu recesji wskaźnik zatrudnienia osób w wieku 25-54 odbił się, ale ze względu na odejście na emerytury osób z pokolenia baby boomers, całkowity wskaźnik zatrudnienia jest niższy niż wcześniej.

Ale tylko dlatego, że prawie każdy ma pracę, nie oznacza, że ta praca jest dobra. Wielu komentatorów i polityków zwraca uwagę na spadek dobrze opłacanego zatrudnienia w przemyśle.

I choć ekonomiści wciąż nie wiedzą dokładnie, ile miejsc pracy zostało utraconych w wyniku konkurencji z Chin, to wygląda na to, że liczba ta jest całkiem duża.

Na szczęście zagrożenie chińską konkurencją zaczęło się zmniejszać wraz ze wzrostem kosztów po stronie Chin.

Tymczasem automatyzacja produkcji wciąż nie jest aż tak dużym wyzwaniem, jak sugerują to eksperci. Pozostaje więc pytanie, kiedy jak nie teraz?

Najnowsze dane GUS

Tym bardziej, że wzrost gospodarczy w trzecim kwartale spadł poniżej czterech procent – potwierdza GUS w zweryfikowanych danych. Produkt krajowy brutto rośnie już głównie dzięki transferom socjalnym i podwyżkom w budżetówce.

Według najnowszych danych GUS polska gospodarka rośnie w tempie 3,9% – najwolniejszym od trzech lat.

W danych GUS najgorsze jest to, że wzrost w trzecim kwartale opierał się prawie wyłącznie na konsumpcji. Spożycie gospodarstw domowych to +2,2 punktu procentowego we wzroście 3,9 proc., a spożycie publiczne +0,8 punktu procentowego (czytaj: podwyżki nauczycieli i pielęgniarek).

Popyt inwestycyjny dodał +0,8 pkt. proc. (kwartał wcześniej +1,5 pkt. proc.), ale jednocześnie malały środki obrotowe firm (w tym zapasy) i w rezultacie tzw. akumulacja brutto dodała do wzrostu PKB zaledwie +0,1 pkt. proc. wobec +1,3 pkt. proc. w kwartale drugim. Można to więc nazwać marazmem w firmach.

Czy spowolnienie widać w przemyśle

Spowolnienie widać już niestety w przemyśle – wartość dodana wzrosła o 3,4% i to najwolniejsze tempo od drugiego kwartału 2017.

Widać je też w budownictwie – wartość dodana wzrosła o 3,6%, czyli najwolniej od pierwszego kwartału 2017.

Bardzo wysokiego tempa wzrostu nie utrzymała branża finansowa i teraz ma już tylko “wysokie” – 9,2 proc. wzrostu rok do roku.

Spowolnienie widać też po stronie inwestycji, spowolnienie o ostrzejszym przebiegu niż prognozowano. W omawianym okresie inwestycje ogółem wzrosły zaledwie o 4,7% r/r, a spodziewano się nawet ponad 6% dynamiki.

Częściowo jest to zasługa hamowania inwestycji publicznych, wśród których na pierwszy plan wysuwają się inwestycje samorządów (ok. 10% r/r), ale nie jest to całość historii.

Szacujemy, że od początku roku wkład pozostałej części popytu inwestycyjnego obniżył się z 13,2 do 8,1 pkt proc.

W dużej mierze odpowiada to obserwowanemu spowolnieniu inwestycji przedsiębiorstw, napędzanemu przez wyraźnie hamujące inwestycje w budynki i budowle, przy jednoczesnej stabilizacji dynamiki nakładów na maszyny i urządzenia – wskazują eksperci.

Inwestycja w Fabryce Mebli FORTE

Dobitnym tego przykładem jest sytuacja w Fabryce Mebli FORTE. Otóż, jak donosi portal drewno.pl, Fabryki Mebli Forte SA poinformowały o wstrzymaniu na czas nieokreślony inwestycji związanej z budową nowej fabryki mebli w Suwałkach.

Spółka wstrzymała też rozmowy z Grupą Homag dotyczące umowy na wyposażenie fabryki.

Homag miał być odpowiedzialny za całość wyposażenia technologicznego służącego do produkcji, którego wartość szacowano na 60 mln euro.

Linia produkcyjna, której wydajność tygodniowa sięgnąć miała 106 tys. paczek zawierających meble do samodzielnego montażu, składać się miała z około 20 komórek (w sumie ok. 80 pojedynczych maszyn).

Dostarczone przez Homag inteligentne rozwiązania kontroli produkcji, miały pozwolić fabryce na powiązanie masowej produkcji z jednoczesnym wysokim zindywidualizowaniem produktów zgodnie z zamówieniami klientów.

Decyzja zarządu spółki związana jest z wysokim poziomem niepewności co do przyszłej sytuacji makroekonomicznej w Europie oraz stale rosnącymi kosztami działalności spółki, w szczególności dotyczącymi wzrostu kosztów energii i kosztów pracy.

Spółka wskazuje również, że istotny wpływ na ekonomiczną opłacalność przedsięwzięcia mogą mieć ograniczenia dostępu do siły roboczej.

Pozytywnie do wzrostu gospodarczego w kraju dokłada się na szczęście handel zagraniczny.

Tak zwany eksport netto dodał aż +0,8 pkt. proc. do wzrostu PKB w porównaniu do +0,2 pkt. proc. kwartał wcześniej. Eksport wyniósł 314 mld zł, a import 289 mld zł. Różnica między nimi jest o 8 mld zł wyższa rok do roku.

GUS nowymi danymi o PKB potwierdza obawy o spowolnienie polskiej gospodarki

Zatem, aby efektywnie przygotować się do spowolnienia, przedsiębiorcy powinni skupić się tu i teraz na transformacji swoich przedsiębiorstw, zmianie modeli biznesowych, wdrożeniu innowacyjnej myśli technologicznej.

Choćby poprzez udział i wzmocnienie roli stowarzyszeń, izb, instytucji klastrowych, polepszenie sieci bezpieczeństwa socjalnego oraz promocję polskiego przemysłu drzewnego i technologii z nim związanych.

Instytut Rozwoju Myśli Ekologicznej zaprasza przedstawicieli przemysłu drzewnego i przemysłów bezpośrednio i pośrednio z nim związanych do członkostwa i bezpośredniej współpracy w ramach nowotworzonego Ogólnopolskiego Klastra Innowacyjności Dla Przemysłu Drzewnego.

Więcej informacji w zakładce KLASTER

Inteligentny magazyn przyszłości

Posted Posted in Przemysł 4.0

Zmiana preferencji klientów

Od kilku lat obserwujemy zmianę preferencji klientów w zakresie wielkości sklepów, w których dokonują zakupów oraz ich lokalizacji względem miejsca zamieszkania, jak również rosnącą popularność zakupów przez Internet.

Zdarza się, że czynniki te hamują inwestycje u części wielkoformatowych sieci handlowych. Dlaczego?

Gwałtowny wzrost zamówień online sprawia, że są one pod ogromną presją osiągnięcia odpowiedniego wyniku finansowego.

Tego rodzaju wyzwania nie powinny jednak stawać na drodze modernizacji, a wręcz przeciwnie –powinny ją wymuszać.

W wielu firmach pokutuje również pogląd, że zwiększanie wolumenu obsługiwanych zamówień ma wyższy priorytet, niż wdrażanie innowacji i usprawnianie pracy.

Rozwój firmy oraz stawianie czoła konkurencji bez wdrażania nowych technologii jest niemożliwy, bowiem kto nie inwestuje w innowacje, ten wypada z gry.

Wykorzystanie urządzeń i rozwiązań zapewniających automatyzację procesów zachodzących w przedsiębiorstwach eliminuje błędy ludzkie.

Umożliwia szybkie dostosowania się do zwiększonego wolumenu zamówień oraz dostarcza narzędzi i informacji ułatwiających dopasowanie formatu firmy i jej magazynu.

Magazyn wobec sprzedaży przez internet

Magazyny nadal zmagają się z zaspokojeniem popytu na zamówienia internetowe.

Według badania 2024 Warehouse Vision Survey, aż 64% firm planuje zwiększenie liczby magazynów, a 59% spodziewa się zwiększenia powierzchni magazynowej, aby sprostać wymaganiom gospodarki na żądanie.

Tendencja ta jest szczególnie widoczna w Europie, gdzie prognozuje się wzrost średniej powierzchni magazynowej o ponad jedną czwartą w ciągu pięciu lat.

Fenomen europejskiej ekspansji pokazuje, że sukces dużych firm oraz całego szeregu mniejszych start-upów e-commerce, jest dowodem stałej ewolucji sektora handlu detalicznego.

Według badania 87% osób odpowiedzialnych za decyzję o rozwoju magazynów podjęło decyzję o rozwoju magazynu lub planują rozpoczęcie procesu do 2024 r.

Aż 82% z nich spodziewa się wzrostu liczby magazynów w tym samym okresie. Szybsza dostawa do klientów końcowych jest głównym czynnikiem napędzającym plany rozwoju.

Pomimo wolnego tempa wdrażania nowych urządzeń i technologii, ponad trzy czwarte (77%) decydentów zgadza się, że modernizacja jest konieczna dla utrzymania konkurencyjności w erze gospodarki na żądanie. Inteligentne urządzenia wkrótce trafią do nowoczesnych magazynów.

Oprócz rozbudowy powierzchni użytkowej, inwestycje w automatyzację i rozwiązania dla pracowników będą stanowić kluczowy element planów inwestycyjnych w ciągu najbliższych pięciu lat.

Ponad trzy czwarte (77%) respondentów zgadza się, że wsparcie pracowników za pomocą technologii jest najlepszym sposobem na wprowadzenie automatyzacji magazynu i sprostanie zwiększonym wymaganiom związanym z zamówieniami.

Inteligentne urządzenia w magazynie

Większość respondentów badania przewiduje, że kluczową rolę w procesie modernizacji będą pełniły urządzenia mobilne wykorzystujące rozwiązania oparte na platformie Android (83%).

Jednak, co ciekawe, aż 62% menedżerów zidentyfikowało urządzenia, takie jak inteligentne okulary i zegarki, jako jedną z ścieżek inwestycyjnych w przeciągu trzech lat.

Innymi proponowanymi rozwiązaniami są systemy lokalizacji w czasie rzeczywistym RTLS (55%) oraz w pełni zautomatyzowane systemy zarządzania magazynem (WMS) (54%).

Przewiduje się również wzrost wykorzystania technologii RFID i technologii lokalizacyjnej w organizacji pracy. RFID pomaga usprawnić logistykę poprzez poprawę widoczności zapasów dzięki dostarczaniu aktualizacji w czasie rzeczywistym i szybsze skanowanie.

Badanie wskazuje, że „boom” na zakupy internetowe będzie nadal napędzał utrzymujący się popyt na powierzchnie magazynowe i technologie przez co najmniej pięć najbliższych lat.

Popyt pozostaje bardzo silny, a osoby podejmujące decyzje dotyczące magazynów będą musiały utrzymać przewagę wydajności poprzez wykorzystanie najnowszych technologii logistycznych, aby dotrzymać kroku zamówieniom i zachować konkurencyjność.

Nowe technologie – pewny sukces czy o jeden krok za daleko

Posted Posted in Przemysł 4.0

Trudności w rekrutacji pracowników

Zdecydowana większość firm doświadcza obecnie trudności w rekrutacji pracowników.

Z jednej strony wynikają one z niedoboru odpowiednich kandydatów na rynku, z drugiej natomiast – coraz bardziej problematycznej dla firm konkurencji między pracodawcami i konieczności prześcigania się w zaproponowaniu kandydatom jak najlepszych warunków współpracy.

Wyzwanie jest ogromne, dlatego nowoczesne technologie wkraczają do kolejnych obszarów, a czwarta rewolucja przemysłowa w firmach przybiera na sile, pozwalając realizować zadania lepiej, szybciej i efektywniej kosztowo.

Wykorzystanie robotów i sztucznej inteligencji zmienia też swoje oblicze w tzw. humanoizację, czyli integrację zaawansowanych maszyn i algorytmów z wyjątkowymi cechami, kompetencjami i umiejętnościami ludzi.

Inteligentne firmy – bardzo często z branży nowoczesnych usług dla biznesu – umiejętnie łączą potencjał ludzi i robotów.

Rewolucja pośród firm produkcyjnych

Rewolucja nie dotyczy już wyłącznie firm produkcyjnych, gdzie jeden robot potrafi zastąpić pracę kilku pracowników, a przy tym o wiele precyzyjniej wykonać pracę.

Obecnie największe zmiany dotykają sektora usług, ponieważ dzięki automatyzacji w tym obszarze można zyskać nie tylko sprawniej realizowane procesy, ale też przestrzeń do rozwoju zatrudnionych i powierzenia im ambitniejszych zadań.

To z kolei pozytywnie wpływa na rotację, ponieważ ciekawsze zadania to mniejsze ryzyko wypalenia zawodowego.

Z badań McKinsey wynika, że do 2030 roku automatyzacja procesów w Polsce zastąpić może nawet 21% wszystkich miejsc pracy, a więc 3,4 miliona pracowników.

Zmiana dotknie przede wszystkim działy i specjalizacje, w których praca cechuje się powtarzalnością i małą dynamiką.

Wśród nich wymienia się prostą księgowość, wprowadzanie danych do systemów, obsługę klienta oraz produkcję i logistykę.

Procesy w tych specjalizacjach stosunkowo łatwo zautomatyzować, a maszyna raz nauczona realizacji określonych zadań, może wymagać jedynie modyfikacji ustawień po pewnym czasie.

W branży nowoczesnych usług dla biznesu po automatyzację sięgają najczęściej obszary finansowo-kadrowe.

Dzięki temu wirtualne roboty uwalniają pracowników od ręcznych czynności związanych m.in. z tworzeniem i księgowaniem faktur, kopiowaniem i wklejaniem danych oraz wykonywaniem prostych i powtarzalnych obliczeń.

Tworzone są voice boty, które mogą przeprowadzić prawdziwą, prostą konwersację telefoniczną, związaną przykładowo z windykacją faktur.

Czy w związku z tym wszyscy pracownicy, których codzienne zadania zostają zautomatyzowane, tracą pracę? Niekoniecznie. Warunkiem jest jednak ich gotowość do rozwoju, nabycia nowych umiejętności i przekwalifikowania się.

Dla firm cenna jest bowiem wiedza, zdobywana przez lata na stanowiskach specjalistycznych, która dziś stanowi fundament do uczenia maszyn.

Postępująca automatyzacja

Podstępująca automatyzacja to równocześnie możliwości rozwoju oraz wiele ciekawych szans dla pracowników innych specjalizacji.

Obok zawodów wymagających zmian w podejściu do coraz bardziej zautomatyzowanej pracy, wymienić można takie, których przyszłość jawi się bardzo optymistycznie.

Przede wszystkim dotyczy to specjalistów zawodowo związanych z automatyzacją procesów, analityką danych, programowaniem, sztuczną inteligencją, serwisami informatycznymi oraz sprzedażą.

Już teraz są to specjaliści trudno dostępni na rynku pracy, a postępująca robotyzacja tylko to zapotrzebowanie zwiększy.

Gwałtowne zmiany nie są spodziewane również w przypadku osób, których praca cechuje się nie powtarzalnością, ale dużą dynamiką i wpływem wielu czynników.

Nowoczesne technologie mogą znacząco oddziaływać na ich pracę, jednak nie dadzą rady całkowicie ich zastąpić. O swoją pozycję zawodową nie powinni również martwić się humaniści.

To oni często będą angażowani w projekty uczenia maszyn, dzięki czemu zaprogramowane algorytmy działania zbliżą się do ludzkiego umysłu.

Pomimo wydajności i efektywności realizowanych działań, roboty – w przeciwieństwie do człowieka – nie rozumieją swojej pracy.

Wykorzystują scenariusze, które już miały miejsce i na podstawie ustalonych, zaprogramowanych kryteriów podejmują odpowiednie działania.

Dlatego też obok automatyzacji wielu stanowisk i procesów, pojawia się zapotrzebowanie na nowe kompetencje i zawody przyszłości.

Obok ugruntowanej wiedzy technicznej potrzebny będzie szereg umiejętności – praca w zespole, komunikatywność, kreatywność, zdolność podejmowania decyzji. Nieprzeceniona pozostanie także znajomość języków obcych.

Jakie zadania czekają pracowników przyszłości

Zadaniem pracowników przyszłości będzie przede wszystkim sprawienie, aby działający robot wykonywał swoją pracę w stopniu przynajmniej tak samo wydajnym i dokładnym, jak robili to pracownicy.

A ponieważ nie są to zadania proste i szybkie, to często wymagają nawet kilku lat pracy całych zespołów.

Biorąc pod uwagę fakt, że będziemy starali się automatyzować coraz bardziej skomplikowane procesy, współpraca z robotami powinna rozwijać się dynamicznie.

Czwarta rewolucja przemysłowa z pewnością odmieni życie zawodowe wielu osób. Nie będą im powierzane proste zadania, ale realizacja o wiele bardziej złożonych zadań.

Umiejętności, które dotychczas pozwalały wykonywać powierzoną pracę, mogą okazać się niewystarczające.

Warto więc już teraz zaakceptować fakt zachodzących zmian, spojrzeć na robotyzację przez pryzmat korzyści i szukać nowych możliwości dla siebie.

Postęp związany z automatyzacją jest nieodwracalny, dlatego warto w tej zmianie dostrzec przede wszystkim szanse dla siebie.

W branży nowoczesnych usług dla biznesu dobrym kierunkiem już teraz jest rozwijanie umiejętności analitycznych oraz kreatywnego myślenia, których wymaga automatyzacja.

Dla wielu pracowników to doskonały moment na zmianę profilu zawodowego, a sprzyjająca sytuacja na rynku pracy skłania wiele firm do inwestycji w rozwój zatrudnionych. Warto także pamiętać, że firmy tworzą własne działy automatyzacji i poszukują programistów.

To kolejna szansa dla tych, którzy chcą się przekwalifikować. Z kolei osoby pracujące np. w przemyśle drzewnym powinny już dzisiaj przyzwyczaić się do sąsiedztwa robotów w przedsiębiorstwie.

Nowoczesne technologie to wymóg, czy konieczność?

Nowoczesne technologie wspierające biznes to dzisiaj konieczność, choćby ze względu na stale rosnące koszty pracy – czyli zarówno koszty usług, utrzymania, czy wreszcie produkcji rozumianej jako wytwarzanie, pozyskiwanie i obróbka materiałów.

Oczywiście z wymyślaniem rozwiązań mających pracę czynić bardziej sprawną, szybszą oraz efektywniejszą, mieliśmy do czynienia przez tysiące lat.

Proces wdrażania nowości zawsze przyjmował podobne, problemowe brzmienie, a mianowicie: „jedni stracą pracę, a na ich miejsce przyjdzie nowe rozwiązanie, które da pracę innym”.

O ile taki problem zawsze miał dwie strony medalu, np. w czasach rewolucji przemysłowej (rynek pracy stale potrzebował ludzi, gdyż powstawały nowe branże i pomysły.

Ci którzy pracę stracili, szybko mogli odnaleźć kolejną) to już w dobie Internetu, inteligentnych, uczących się technologii oraz automatyzacji, biznes zaczyna zastępować ludzi robotami i rozwiązaniami nie wymagającymi czynnika ludzkiego.

Sztuczna inteligencja to nie pieśń przyszłości, tylko technologie, które już dzisiaj mogą służyć do szybszej i dokładniejszej analizy spływających informacji.

Na jej podstawie firmy mogą bardziej optymalnie prowadzić biznes, dzięki lepszej znajomości rynku oraz potrzeb klientów.

Problem w tym, że dla wielu z nich nazwy te mają więcej wspólnego z science fiction niż codzienną działalnością.

Do takich wniosków można dojść, gdy spojrzymy na wyniki badania polskich przedsiębiorców.

Analiza Dell Technologies

Z analizy Digital Transformation Index przeprowadzonej przez Dell Technologies wynika, że tylko 5% firm kwalifikuje się do kategorii liderów transformacji cyfrowej, 24% to spółki, które opracowały plan transformacji i są obecnie na etapie wdrażania oraz inwestycji w tym zakresie.

Pozostali, czyli aż 71% ankietowanych, to organizacje, które przygotowują plany lub dopiero się do tego przymierzają.

Oznacza to, że zdecydowana większość przedsiębiorców jest mocno spóźniona.

Wyniki są o tyle ciekawe, że aż 45% polskich firm przyznaje, że obawia się utraty konkurencyjności z powodu przestarzałej technologii lub pojawienia się na rynku nowych graczy, lepiej obytych z nowoczesnymi rozwiązaniami.

Zgodnie z ich przewidywaniami ma to nastąpić w perspektywie od trzech do pięciu lat.

Pomimo tych obaw zmiany następują bardzo powoli. 91% respondentów badania wskazywało, że napotyka poważne przeszkody na drodze do cyfrowej transformacji.

Do najważniejszych z nich należy zaliczyć częste zmiany w ustawodawstwie i przepisach, brak odpowiedniego budżetu oraz zasobów ludzkich zdolnych do przeprowadzenia zmian, nadmiar informacji płynących do firm.

Dalej brak wsparcia ze strony kierownictwa oraz spójnej wizji transformacji cyfrowej.

Eksperci wobec zachodzących zmian

Eksperci podkreślają przy tym, że sektor sektorowi nierówny. Zaangażowanie biznesu w cyfrową rewolucję jest bardzo nierównomierne.

Przepaść może występować nawet pomiędzy pojedynczymi firmami działającymi w tej samej branży. W efekcie najlepiej patrzeć na cały proces jednostkowo.

Nowoczesne technologie, takie jak wirtualna rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy samouczenie się maszyn, są wykorzystywane w wielu przedsiębiorstwach.

Natomiast rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest częsty brak zrozumienia zachodzących procesów. U wielu przedsiębiorców daje się bowiem zauważyć mieszanie dwóch różnych pojęć: cyfryzacja i cyfrowa transformacja.

Gdy mówimy o rewolucji, to nie mówimy o zmianach zmierzających np. do wyeliminowania papieru i wprowadzenia cyfrowego obiegu dokumentów. To jest cyfryzacja.

Cyfrowa transformacja to zmiana procesu wykorzystania technologii, który wpływa na to, w jaki sposób budujemy produkty dla naszego klienta oraz wiedzę na ich temat.

Zachodzące zmiany nie są więc jedynie powierzchowne, ale dotyczą fundamentów oraz kluczowych dziedzin działalności biznesu.

To oznacza, że potrzebne jest podejście holistyczne, a cyfrowa rewolucja nie może być wyłącznie sloganem, ale ideą wpisaną w strategię działalności przedsiębiorstw.

Sztuczna inteligencja – narzędzie o pierwszoplanowym znaczeniu we współczesnym świecie

Posted Posted in Przemysł 4.0

Sztuczna inteligencja powszechnym narzędziem wspierającym biznes

Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji (AI) przestają być ciekawostkami, a stają się powszechnymi narzędziami wspierającymi biznes.

Od tego, w jaki sposób polskie firmy będą z nich korzystać, zależy jakość naszej gospodarki.

To rewolucja, której nie wolno przegapić.

Jak wynika z danych SAS, ponad 72% przedsiębiorstw na całym świecie wykorzystuje sztuczną inteligencję w jednym lub kilku obszarach działalności biznesowej.

Dzieje się tak, gdyż AI sprawia, że technologia jest w stanie szybciej i bardziej precyzyjnie reagować na potrzeby klientów oraz pomaga zapewnić wyższy poziom świadczeń w przypadku administracji publicznej.

Obecnie trudno wskazać branżę, w której sztuczna inteligencja nie byłaby wykorzystywana choćby w niewielkim stopniu.

Kiedy powstał termin sztuczna inteligencja?

Termin sztuczna inteligencja powstał w latach 50-tych ubiegłego wieku.

Od tego czasu zarówno przedstawiciele biznesu, jak i środowiska akademickiego pracowali nad rozwojem sieci neuronowych, które miały wykonywać określone obliczenia przypominające pracę ludzkiego mózgu.

Z biegiem lat AI (ang. Artificial Intelligence) stała się naturalnym elementem naszego codziennego życia, co dla przeciętnej osoby nie zawsze jest oczywiste.

Nie udało się stworzyć komputera, który zastąpiłby człowieka, potrafił myśleć abstrakcyjnie lub odczuwał emocje.

Eksperci SAS zwracają jednak uwagę, że chociaż AI nie ma fizycznej formy, towarzyszy nam w wielu sytuacjach, których przykłady podają poniżej.

Jak podaje Narodowy Bank Polski Polacy posiadają 40 mln kart płatniczych.

Obok telefonu komórkowego, dla wielu z nas jest to obecnie jeden z najważniejszych przed-miotów codziennego użytku.

Jakiekolwiek problemy z wypłaceniem środków lub dokonaniem płatności sprawiają, że nie możemy normalnie funkcjonować. W takiej sytuacji niezbędna jest sprawna obsługa klienta.

Jest wiele przykładów na to, że sztuczna inteligencja przede wszystkim przyśpiesza działanie biznesu, ułatwia pracę konsultantów i pozwala na indywidualne podejście do klienta.

W obecnych czasach ma to ogromne znaczenie, gdyż nikt z nas nie lubi czekać.

Klienci wymagają szybkiego kontaktu, w przeciwnym wypadku zrezygnują z usługi.

Sztuczna inteligencja w życiu codziennym

Wizyta w szpitalu zwykle nie jest niczym przyjemnym.

Nie wynika to tylko z faktu, że wiąże się ona z problemami zdrowotnymi, ale często również długim oczekiwaniem w poczekalni, kłopotami z odszukaniem dokumentacji, wydłużonym czasem realizacji poszczególnych procedur medycznych itp.

Jednym z powodów tej sytuacji są problemy z dostępem do informacji i potrzeba ich manualnego wyszukiwania.

Wiele szpitali na świecie wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy danych na temat pacjentów, co pozwala lepiej zarządzać ich wizytami i czasem pracy personelu.

System analizuje zarówno ustrukturyzowane, jak i nieustrukturyzowane dane pochodzące z dokumentacji medycznej, notatek lekarzy i pielęgniarek, tworząc pełen obraz osoby odwiedzającej szpital i umożliwiając skrócenie czasu obsługi pacjenta, szybsze postawienie diagnozy oraz zaproponowanie leczenia w ramach przyjętej klasyfikacji. e-zakupy ze sztuczną inteligencją w tle.

Według badania “E-commerce w Polsce 2018. Gemius dla e-Commerce Polska”, coraz więcej Polaków robi zakupy przez Internet.

Może to wynikać z rosnącego zaufania do kupowania w sieci, co czwarty respondent uważa, że zakupy online są w pełni bezpieczne.

Bezpieczeństwo transakcji jest również kluczowym aspektem dla e-sklepów, takich jak np. Shop Direct, jednego z największych sprzedawców w Wielkiej Brytanii, obsługującego ponad cztery miliony klientów.

Shop Direct oferuje klientom różne formy zapłaty za towary, w tym własną kartę kredytową. Firma wykorzystuje sztuczną inteligencję do scoringu kredytowego w czasie rzeczywistym.

Podczas gdy kupujący nabywają interesującą ich rzecz, komputer weryfikuje czy można im udzielić kredytu.

Cała operacja przebiega na tyle sprawnie, że nie wstrzymuje klienta na żadnym etapie procesu zakupowego.

Dla większości z nas woda w kranie, prąd w gniazdku i ciepło bijące z grzejników są czymś naturalnym. Nie zastanawiamy się, jaki jest proces dystrybucji mediów i w jaki sposób firmom i administracji udaje się zachować ciągły dostęp do tych dóbr.

Tymczasem są firmy, które wykorzystują sztuczną inteligencję do przewidywania potencjalnych usterek i planowania prac serwisowych, co pozwala zminimalizować ewentualne przerwy w dostawie prądu.

Używają one również AI do określania zapotrzebowania użytkowników, dzięki czemu może bardziej optymalnie dystrybuować posiadane zasoby.

Dzięki aplikacji takiej, jak np. Google Assistant, sztuczna inteligencja jest obecna w różnych formach w większości modeli smartfonów. Niemal każdy z nas wie, jak działa asy-stent głosowy, który może nas poinformować o tym jaka jest pogoda czy wskazać najbardziej optymalną trasę podróży.

Warto jednak pamiętać, że w wielu przypadkach sztuczna inteligencja nie jest produktem „samym w sobie” adresowanym do użytkownika końcowego.

Częściej stanowi narzędzie umożliwiające świadczenie różnego rodzaju usług szybciej i bardziej efektywnie.

Człowiek – środowisko – sztuczna inteligencja

Negatywne zmiany w relacji człowiek – środowisko są dzisiaj tak poważne, że potrzeba zdecydowanych interwencji, które mogłyby pomóc restaurować ziemski ekosystem.

Wzrastającej degradacji środowiska zaczyna na szczęście towarzyszyć pogłębiona świadomość ekologiczna, a konsensus dotyczący problemów ekologicznych i ich rozwiązywania, niejednokrotnie już zwycięża.

Idea symbiozy technologii, nauki i biznesu na rzecz ochrony środowiska naturalnego nabiera konkretnych kształtów, a Sztuczna Inteligencja bywa traktowana jako narzędzie o pierwszorzędnym znaczeniu.

Projekty, dla których jest bazą, mogą być używane do pomiaru takich danych jak: przetwarzanie energii słonecznej, wykorzystanie energii wiatru, powtórne wykorzystywanie surowców.

Sieci neuronowe angażuje się dzisiaj do tego, by zwiększać efektywność ogniw fotowoltaicznych, pomniejszać koszty ich użycia.

Skomputeryzowane systemy są powszechnie wykorzystywane przez deweloperów i przemysł budowlany.

Korzyści ze stosowania urządzeń obliczających zużycie energii są oczywiste.

Dla zwykłych obywateli mogą oznaczać ulgę finansową, a dla całego środowiska – energetyczne odciążenie.

Na to, że narzędzia sztucznej inteligencji mogą doskonale przydać się do redukowania emisji szkodliwych substancji, wskazuje wielu ekspertów związanych z energetyką.

Przemysł wydobywczy związany z przetwarzaniem tradycyjnych paliw takich jak węgiel już dzisiaj wykorzystuje algorytmy do polepszania parametrów ekologicznych w swej działalności.

Właśnie dzięki algorytmom możliwe jest znaczne ograniczanie emisji dwutlenku węgla i tlenku azotu.

Tego typu redukcje szkodliwych związków mogą mieć poważne znaczenie o charakterze ekonomicznym.

Gdy toczy się dyskusja o likwidacji całych gałęzi przemysłu wydobywczego, tego typu technologiczne inicjatywy mogą przyczyniać się do łagodzenia konfliktów różnych grup interesu.

Nie ma tygodnia bez kolejnych doniesień dotyczących rozwoju Sztucznej Inteligencji.

Podczas gdy mainstreamowy przekaz koncentruje się na zagrożeniach z nią związanych, świat nauki korzysta z dobrodziejstw, jakie ta dziedzina niesie. Sztuczne organizmy mogą zatem bardzo skutecznie, pomagać nam w odbudowaniu nadwątlonych sił naszej planety.

Pomimo tego, że wnioski płynące z badań ONZ mogą wydawać się fatalistyczne, rolą liderów technologii i firm odpowiedzialnych społecznie jest działanie na rzecz zmiany obecnego stanu rzeczy.

Jest wiele przykładów inicjatyw angażujących nie tylko firmy technologiczne, lecz w konsekwencji zwykłych ludzi, którzy mogą i chcą zrobić coś na rzecz naszej planety. Ich działania muszą być jednak dokładnie analizowane i do tego potrzebna jest najnowsza technologia.

Podejście obliczeniowe definiuje nasze czasy, więc tym bardziej warto w nią inwestować.

Nowoczesna fabryka na miarę XXI wieku

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój, Przemysł 4.0

Inteligentne fabryki elementem czwartej rewolucji przemysłowej

Tak zwane „inteligentne fabryki” to jeden z najważniejszych elementów „czwartej rewolucji przemysłowej”, która według specjalistów właśnie się rozpoczęła.

Jaki jest potencjał stale podpiętych do globalnej sieci, zautomatyzowanych fabryk i w którą stronę będą się one rozwijać?

Eksperci z zakresu automatyki i robotyki podkreślają, że technologia niesie ze sobą nieograniczone możliwości, ale główną rolę w tym systemie – wciąż odgrywać będzie człowiek.

„Inteligentne fabryki” to obok „Internetu Rzeczy”, pozwalającego na globalny dostęp do danych oraz maszyn, najważniejszy element czwartej rewolucji przemysłowej, która według specjalistów właśnie trwa.

Zgodnie z ideą smart factory, dzięki nowoczesnym technologiom, konsumenci w przyszłości otrzymywać mają produkty odpowiadające ich indywidualnym oczekiwaniom, bez drastycznego wzrostu kosztów wytwarzania.

Co obejmuje autonomizacja w nowoczesnych fabrykach?

Autonomizacja w nowoczesnych zakładach obejmie procesy produkcyjne, wliczając w to organizację produkcji oraz reakcję na zmiany zapotrzebowania rynku na produkt o konkretnych parametrach.

Procesy komunikacji z klientami, wykorzystanie cloud computingu (pol. chmura obliczeniowa) do składowania i obróbki danych, automatyczny transport wewnętrzny materiałów, przetwarzanie materiałów na liniach produkcyjnych, komunikacja między maszynami i produktami, robotyzacja procesów oraz zastosowanie technologii druku 3D np. do uzupełniania magazynu części zamiennych – to niektóre z konkretnych pomysłów.

Większość z nich jest właśnie dopracowywana przez przedsiębiorstwa technologiczne na całym świecie

Konkretne, światowe przykłady pokazują również, że rozwój automatyzacji oraz robotyzacji przemysłu nie zagraża rynkowi pracy tak, jak początkowo przewidywano.

Część osób wykonujących zadania proste, powtarzalne i narażające na szkodliwe czynniki, rzeczywiście może zostać zastąpiona na swoich stanowiskach pracy przez roboty.

Inni mogą z kolei stanąć w obliczu konieczności poszerzania kwalifikacji (aby nadal pracować w przemyśle) lub przekwalifikowania (na stanowiska, na których stosowanie maszyn jest niemożliwe lub nieopłacalne).

Pomimo tego, wzrost automatyzacji przemysłu w ramach niemieckiego programu Industry 4.0 przełożył się wręcz na obniżenie bezrobocia.

To jeden z wielu przykładów pokazujących, że automatyzacja wpływa pozytywnie na rozwój społeczeństwa. Nowoczesne fabryki nadal potrzebują ludzi, m.in. inżynierów, odpowiednio wyedukowanych zarządzających, informatyków, specjalistów ds. bezpieczeństwa czy pracowników służb utrzymania ruchu.

Człowiek a inteligentna fabryka

Inteligentna fabryka przyszłości, to przecież zakład przemysłowy w największy dostępny sposób dostosowany do potrzeb człowieka.

Ma on wiec być przede wszystkim wyposażony w nowoczesne systemy wytwarzania: elastyczne i umożliwiające różnorodną, spersonalizowaną produkcję dla klienta.

Ułatwią to m.in. rozwiązania z zakresu zdalnej wizualizacji i monitoringu przebiegu produkcji (MES). Taka fabryka z pewnością wykorzystywać musi możliwości chmury danych, a więc struktur obliczeniowych i dysków sieciowych pozwalających na zarządzanie danymi w każdym miejscu i o każdej porze.

To one umożliwiają składowanie i przetwarzanie danych w ramach bezpiecznych serwerów w chmurze, wirtualizację, a także funkcjonowanie systemów analitycznych i kalkulacyjnych.

Jedną z podstawowych operacji podejmowanych przez taką inteligentną fabrykę jest odpowiednia analiza danych z produkcji.

Przebiegać ona powinna w czasie rzeczywistym, opierać się na zaawansowanych algorytmach decyzyjnych i umożliwiać efektywną prezentację informacji.

Linie przemysłowe inteligentnej fabryki wyposażone mają być w zaawansowaną technologię, m.in. inteligentne czujniki, tworzące wielkie, bezprzewodowe sieci, zintegrowane z maszynami i transferujące dane, a także systemy cyber-fizyczne, wspierające utrzymanie ruchu i mobilne interfejsy.

Efektownym, ale przede wszystkim funkcjonalnym elementem takiego zakładu przemysłowego, są również autonomiczne pojazdy, czyli mobilne roboty kołowe stosowane m.in. do celów transportu obiektów w obrębie zakładu. Roboty pojawiają się także w smart fabryce jako elastyczne, zrobotyzowane gniazda produkcyjne: nowoczesne systemy wytwarzania kooperujące z ludźmi i wykazujące się rozszerzoną inteligencją.

Co jest efektem działania inteligentnej fabryki?

Efektem działania inteligentnej fabryki są inteligentne produkty, a więc takie wyposażone w układy do monitorowania własnego stanu oraz interakcji z otoczeniem.

Te wytwory mogą przechowywać informacje i przekazywać dane dotyczące swoich parametrów i bieżącego stanu.

Większość związanych z nimi procesów produkcyjnych odbywa się za pomocą nowoczesnych materiałów: nanomateriałów, materiałów inteligentnych, które wspomaga zintegrowana, obliczeniowa inżynieria materiałowa.

Produkcję uzupełnia wytwarzanie addytywne – technologie drukowania 3D i szybkiego prototypowania, pozwalające m.in. na szybkie generowanie części zamiennych. W strukturze inteligentnej fabryki, w obliczu zastosowanych w niej, nowoczesnych technologii, powinno się wreszcie znaleźć także miejsce na odpowiednie środki cyberbezpieczeństwa, zabezpieczające przed atakami cyberprzestępców, m.in. poprzez kodowanie danych.

Idea inteligentnej produkcji wpływa na przemysł wytwórczy na całym świecie, zmieniając go w siłę napędową gospodarki.

Wygląda na to, że inteligentna produkcja przykuwa obecnie uwagę całego świata.

Przywódcy krajów takich jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Indie, Chiny i USA stawiają na potencjał inteligentnej produkcji, który ma wzmocnić ich przemysł wytwórczy i gospodarkę, dzięki połączeniu zaawansowanych technologii informatycznych i nowoczesnego podejścia do biznesu.

Dzieje się tak dzięki rozpowszechnieniu niedrogich, inteligentnych, połączonych urządzeń i przemysłowego Internetu Rzeczy, w połączeniu z ekonomicznym rozwiązaniem przechowywania danych w tzw. chmurze i wsparciu zaawansowanych narzędzi analitycznych, mogących odnaleźć i przewidzieć szanse oraz zagrożenia w skali globalnej.

Ta zmiana zmusza producentów do wykorzystania technologii cyfrowych i teleinformatycznych, do prowadzenia działalności w sposób zdigitalizowany, pozwalający na obserwacje procesów w czasie rzeczywistym.

Te przełomowe technologie, określane jako inteligentna produkcja, czwarta rewolucja przemysłowa, czy w inny sposób, mogą uwolnić potencjał innowacji i dać firmom globalnie narzędzia i wiedzę wcześniej niedostępną na poziomie procesów produkcyjnych, a także pozwolić na dostarczanie nowych, inteligentnych produktów i usług.

W połączeniu z nowoczesnym podejściem do przedsiębiorczości, nieznającym granic i dążącym do współpracy, otrzymuje się receptę na prawdziwą i wielką zmianę w branży produkcyjnej.

Dla kogo inteligentna produkcja powinna być ważna?

Dla udziałowców tendencja ta jest bardzo ważna w ogólnym rozrachunku. W zdigitalizowanej globalnej gospodarce, biznes cały czas przyspiesza.

Firmy muszą być elastyczne i reagować na ostatnie wydarzenia.

Dla klientów jest to ważne, ponieważ chcą więcej, płacąc mniej.

„Zadowolenie klienta“ nie oznacza już tylko wysłanie towaru zgodnego z zamówieniem.

Teraz oznacza również czy to, co zostało zamówione, to faktycznie to, czego klient chce.

Jeśli nie, jakich oczekuje zmian i jak szybko można je wdrożyć?

Dla pracowników jest to ważne, ponieważ oczekują narzędzi, dzięki którym praca będzie wykonywana lepiej, a dla przyszłych pokoleń pracowników będzie to znaczące, ponieważ nową technologię przyniosą oni już ze sobą: w kieszeniach, na nadgarstkach, połączoną z tym, jak żyją i pracują.

Jest to istotne nawet dla konkurencji.

Wiele firm, zarówno małych, jak i dużych, pracuje nad tym, aby zdigitalizować swój łańcuch dostaw w ciągu najbliższych kilku lat, co oznacza, że nie czekają bezczynnie.

Te czynniki wskazują na nowych uczestników dyskusji dotyczącej inteligentnej produkcji.

Nie tylko inżynierowie, dział jakości i dział utrzymania ruchu zabiegają o wzmocnienie procesów zaawansowanymi technologiami informatycznymi.

W proces ten zaangażowani są też szefowie firm, którzy potrzebują i oczekują odpowiedzi.

Inteligentna produkcja zmienia całą firmę i musi stanowić część planu firmy na wszystkich szczeblach.

Współcześnie produkcja wychodzi na pozycję nowej, potężnej siły napędowej gospodarki. Zmienia się od podstaw.

Ta zmiana następuje dzięki idei i narzędziom inteligentnej produkcji oraz wszechobecnym technologiom internetowym, które zmieniają każdy aspekt ludzkiej działalności.

Wszystko się zmienia. Nie ma ograniczeń. A to sprawia, że produkcja staje się nową siłą napędową gospodarki w XXI wieku.

Natura stworzyła mechanizmy zabezpieczenia chroniące to, co wartościowe

Posted Posted in Ekorozwój

W obecnych czasach coraz poważniej podchodzi się do ochrony środowiska

Efektem rosnącej świadomości na temat zanieczyszczeń i działań człowieka przyczyniających się do nich jest unijna ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie.

Zgodnie z dyrektywą wszystkie przedsiębiorstwa, które przyczyniły się do skażenia środowiska, są zobowiązane do przywrócenia jego stanu sprzed szkody.

Za ową szkodę rozumie się negatywny wpływ na chronione gatunki, siedliska przyrodnicze, a także na zanieczyszczenie wód i powierzchni ziemi.

Ze względu na zmieniające się przepisy prawne związane z ochroną środowiska także małe i średnie przedsiębiorstwa narażone są na coraz większe koszty poniesione za ich naruszanie.

Ponadto, należy pamiętać o rosnącym zainteresowaniu ekologią wśród klientów, inwestorów, a także mediów, co może mieć ogromny wpływ na wizerunek naszej firmy.

Firma posiada ubezpieczenie OC z klauzulą szkód w środowisku. W przypadku szkody środowiskowej wyrządzonej przez naszą firmę, standardowe ubezpieczenie OC, nawet z klauzulą środowiskową, nie wystarczy.

Takie ubezpieczenie OC pokrywa szkody wyrządzone osobom trzecim, często obejmując jedynie szkody osobowe i rzeczowe wynikające z emisji substancji zanieczyszczających środowisko.

W większości przypadków ubezpieczyciele ograniczają pokrycie kosztów jedynie do szkód nagłych (ujawnionych w przeciągu np. 72h).

Niektóre klauzule obejmują jedynie koszty usunięcia substancji zanieczyszczających, ignorując możliwe długo-trwałe efekty skażenia, koszty zadośćuczynienia związanego z naruszeniem ekosystemu, czy doprowadzenia środowiska do stanu sprzed wyrządzenia szkody.

Należy pamiętać, iż przedsiębiorstwo korzystające ze środowiska w sposób szkodliwy ponosi również odpowiedzialność administracyjną.

Oznacza to przede wszystkim, że na firmę negatywnie wpływającą na środowisko może zostać nałożony obowiązek ograniczenia oddziaływania na środowisko, przywrócenia go do stanu sprzed szkody lub uiszczenia odpowiedniej kwoty pieniężnej do funduszu ochrony środowiska.

Ubezpieczenie OC działalności gospodarczej daje możliwość wykupienia klauzuli środowiskowej, jednak zwykle nie gwarantuje ona pełnej ochrony.

Wielu ubezpieczycieli wychodzi jednak naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom przedsiębiorstw, które narażone są na wyrządzenie szkód w środowisku, oferując ubezpieczenia specjalistyczne pokrywające:

• koszty działań zapobiegawczych i naprawczych,

• szkody nagłe, jak i stopniowe,

• wszelkie wydatki związane z oczyszczaniem terenu,

• szkody doznane przez osoby trzecie oraz szkody majątkowe będące efektem zanieczyszczenia środowiska,

• skażenia mające miejsce w przeszłości, które nie wynikają z działalności danej firmy, a stanowią pozostałość po poprzedniej firmie działającej na danym terenie,

• negatywne oddziaływanie na chronione gatunki i siedli-ska przyrodnicze.

Każda firma, niezależnie od branży, ilości pracowników, czy lokalizacji jest obciążona ryzykiem związanym z narażeniem środowiska na szkody.

Oczywiste jest jednak, że niektóre przedsiębiorstwa są bardziej narażone na wyrządzenie szkód w środowisku. Wydawać by się mogło, że takie ubezpieczenia dotyczyć powinny głównie dużych firm, m.in. zakładów produkcyjnych, jednak poniższa lista prezentuje, że nie tylko takie przedsiębiorstwa znajdują się w „grupie podwyższonego ryzyka”.

Ubezpieczenie od szkód w środowisku naturalnym kierowane jest także do:

• firm prowadzących projekty budowlane,

• firm zajmujących się zarządzaniem składowiskami,

• firm zajmujących handlem detalicznym,

• firm transportowych i logistycznych,

• właścicieli nieruchomości, deweloperów i najemców powierzchni.

Na wysokość składki wpływ ma rodzaj i skala działalności firmy, jej historia szkodowa, a także sam obszar, na którym znajduje się przedsiębiorstwo (odległość od zbiorników wodnych, czy rezerwatów przyrody).

Jak to może wyglądać w praktyce?

Odpowiedzialność za zanieczyszczanie środowiska obowiązuje nie tylko przedsiębiorstwa, których działalność może bezpośrednio nieść ryzyko wystąpienia szkód.

Za co przedsiębiorstwo może więc zostać pociągnięte do odpowiedzialności?

Przykładowa sytuacja nr 1. Podczas transportu cysterna z czekoladą uległa wypadkowi. W efekcie tego droga i pobliskie pola zostały zalane przez 28m3 płynu.

Firma będzie musiała ponieść koszty usunięcia płynu z jezdni oraz oczyszczania i sprawdzenia stanu wód gruntowych zgodnie z zaleceniami lokalnych władz.

Przykładowa sytuacja nr 2.

W wyniku budowy poziom wód w pobliskiej rzece znacznie się obniżył. W efekcie tego zanotowano znaczne zmniejszenie populacji rezydujących tam zwierząt.

Inwestor czy też firma budowlana będzie zobligowana do poniesienia kosztów działań naprawczych.

Przykładowa sytuacja nr 3.

W wyniku wycieku z uszkodzonego rurociągu następuje zanieczyszczenie gruntów należących do przedsiębiorstwa.

Wyciek wystąpił w bezpośrednim sąsiedztwie rezerwatu przyrody. Lokalne władze zobowiązują firmę do zastosowania środków naprawczych i oczyszczenia terenu, a także do rekompensaty za narażenie gatunków chronionych.

Czy warto?

Regulacje prawne związane z ochroną środowiska stają się coraz bardziej restrykcyjne, przez co każda firma powinna mieć je na uwadze.

Szkody środowiskowe, szczególnie zagrażające gatunkom zwierząt i obszarom chronionym, niosą za sobą poważne konsekwencje finansowe, co może doprowadzić firmę nawet do bankructwa.

W wyniku tego coraz częściej specjalistycznym ubezpieczeniem interesują się również małe i średnie przedsiębiorstwa, zwłaszcza z branży produkcyjnej, spożywczej, budowlanej, ale także właściciele nieruchomości.

Wobec ryzyk środowiskowych istnieją jeszcze inne zagrożenia. Nowe kontrakty, wyróżniająca się oferta i solidni pracownicy – kiedy myślisz, że masz sukces w kieszeni, sprawdź ubezpieczenie.

Nie wszystko w biznesie da się przewidzieć, ale można się ubezpieczyć.

Dobra polisa ubezpieczeniowa sprawia, że właściciel firmy może spać spokojnie.

Opóźnienia w dostawie towaru, pożar magazynu, błąd pracownika, zalanie komputera, utrata danych czy włamanie do biura, to wszystko może się zdarzyć w każdej firmie, paraliżując jej pracę i generując ogromne straty.

W skrajnych przypadkach może nawet zaważyć na jej dalszym istnieniu

Może, ale nie musi. W takich sytuacjach pomaga właśnie ubezpieczenie.

Powinno ono jednak być dopasowane do faktycznych potrzeb firmy, ale też uwzględniać m. in. ubezpieczenie całego majątku.

Ubezpieczenie majątku jest jednym z najważniejszych, ale często pomijanych elementów.

Tymczasem budynki, wyposażenie i sprzęt to podstawa działalności firmy.

Ubezpieczenie powinno zatem obejmować zarówno budynki, lokale, wyposażenie, środki obrotowe a nawet pojazdy, maszyny, urządzenia czy sprzęt elektroniczny i wartości pieniężne.

Ponadto powinno zapewniać ochronę majątku nie tylko od zdarzeń losowych, np. pożaru, gradu, czy huraganu, ale także kradzieży z włamaniem, rozboju i dewastacji.

Dla firm z sektora MSP niebagatelne znaczenie będą mieć klauzule związane z ochroną od dodatkowych kosztów np. odtworzenia dokumentacji, utraty danych czy ponownego zainstalowania programów komputerowych, gdyż ułatwiają one szybki powrót do normalności i nieprzerwaną prace przedsiębiorstwa.

Kiedy dojdzie do awarii pomocne mogą być również usługi assistance obejmujące np. pomoc elektryka czy transport mienia po szkodzie. Warto je uwzględnić wybierając zakres ubezpieczenia.

Wypadki i błędy mogą zdarzyć się nawet w najlepszej firmie. wadliwy produkt, źle wykonana usługa, a nawet prozaiczne poślizgnięcie się klienta na mokrej podłodze czy nieodśnieżonym na czas chodniku mogą skutkować wysokimi roszczeniami. W takiej sytuacji przyda się polisa OC.

Z dodatkowym rozszerzeniem o ubezpieczenie ochrony prawniczej nie tylko zabezpiecza firmę przed roszczeniami osób trzecich i konsekwencjami finansowymi, ale może także uwzględniać koszty pomocy prawnej, zatrudnienia biegłego czy bieżące doradztwo prawne.

Zawarcie polisy ubezpieczeniowej przy wsparciu profesjonalnego agenta trwa kilkanaście minut.

Warto je poświęcić na analizę potrzeb ubezpieczeniowych swojego przedsiębiorstwa oraz właściwy dobór polisy.

Z szerokiego wachlarza ofert agent ubezpieczeniowy powinien dobrać odpowiednią ochronę dopasowaną do charakteru prowadzonej działalności.

Sektor B+R ważnym obszarem rozwoju przedsiębiorstw

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w r. 2016 udział nakładów wewnętrznych na B+R w PKB wyniósł zaledwie 0,97%.

Cel, który stoi przed Polską do r. 2020 to 1,7%. Szansą na jego realizację jest niewątpliwie silniejsza aktywizacja przedsiębiorstw.

Tymczasem z badania Ayming Polska wynika, że blisko połowa firm twierdzi, że w ogóle nie prowadzi działalności badawczo-rozwojowej.

W r. 2018 jedynie 45% badanych planuje jakiekolwiek wydatki na badania i rozwój.

Czy firmy na pewno nie prowadzą działalności badawczo-rozwojowej?

Otóż okazuje się, że nie – bowiem jak donosi portal drewno.pl, Arctic Paper Kostrzyn S.A., spółka zależna Arctic Paper SA, podpisała umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju ( NCBiR ) o dofinansowanie projektu badawczego:

“Opracowanie i wdrożenie technologii produkcji wysokogatunkowych papierów graficznych o zwiększonej nieprzezroczystości i sztywności zginania przy zmniejszonym udziale włókien drewna przy pomocy polimerowego crosslinkera”.

Rozpoczęcie nowego innowacyjnego projektu, przy wsparciu finansowym NCBiR, to kolejny ważny krok w kierunku zwiększania elastyczności produkcji w naszych papierniach i przygotowania firmy do zmieniających się potrzeb rynku. Opracowanie i wdrożenie nowej technologii produkcji pozwoli nam na rozszerzenie gamy oferowanych produktów o papiery graficzne o niskich gramaturach, papier kopertowy i papier na torebki – powiedział Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper SA.

Projekt realizowany będzie w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 w okresie grudzień 2019 – grudzień 2022r.

Całkowita wartość działań w jego ramach wyniesie ponad 40,278 mln zł netto. Maksymalne dofinansownie z NCBiR ustalono na 16,392 mln zł.

Pozostałe nakłady związane z realizacją projektu Arctic Paper Kostrzyn pokryje ze środków własnych.

Nowa technologia produkcji wysokogatunkowych papierów graficznych o zwiększonej nieprzezroczystości i sztywności zginania pozwoli na wytwarzanie papierów przy mniejszym zużyciu włókien drewna.

Papiery tego typu znajdą zastosowanie w poligrafii, reklamie bezpośredniej, galanterii papierniczej oraz opakowaniach, co pozwoli na zwiększenie wydajności, rozwój portfolio produktów oraz poprawę osiąganych marży.

Arctic Paper Kostrzyn S.A. zobowiązał się zapewnić trwałość efektów projektu przez okres 5 lat od dnia zakończenia jego realizacji oraz wdrożenia wyników badań przemysłowych i prac rozwojowych w okresie 3 lat od zakończenia realizacji Projektu, zgodnie z wnioskiem o dofinansowanie.

Warunki Umowy nie odbiegają od powszechnie stosowanych warunków w tego typu umowach.

Źródło: drewno.pl

Inwestycja w innowacje sposobem na dotrzymanie kroku globalnej konkurencji

Posted Posted in Ekoinnowacje, Przemysł 4.0

Procesy zmian na miarę czwartej rewolucji przemysłowej

Procesów zmian inicjowanych w ramach tzw. czwartej rewolucji przemysłowej nie można lekceważyć. Przekraczają one dotychczasowe znane praktyki w zakresie automatyzacji procesów przemysłowych, robotyzacji i informatyzacji.

To dzięki takim zjawiskom jak: powszechny dostęp do internetu, łatwe i tanie magazynowanie i transfer danych, urządzenia mobilne wykorzystywane do komunikowania się między ludźmi i maszynami o każdej porze dnia, inteligentne czujniki komunikujące się z człowiekiem, jak i z innymi czujnikami i maszynami bez ingerencji człowieka, nowe technologie produkcji czy też sztuczna inteligencja, coraz więcej przedsiębiorstw będzie w stanie we własnym zakresie projektować, produkować i dostarczać spersonalizowane wyroby.

Innowacja jest to wdrożenie w praktyce gospodarczej nowego albo znacząco udoskonalonego produktu, usługi lub procesu, w tym także wdrożenie nowej metody marketingowej lub organizacyjnej redefiniującej sposób pracy lub relacje przedsiębiorstwa z otoczeniem.

Nowe rozwiązanie nie jest innowacją, dopóki nie ma ono praktycznego zastosowania. Innowacja może mieć charakter techniczny, marketingowy, organizacyjny lub procesowy.

Polskie firmy wpisują się już w nurt tej czwartej rewolucji, wdrażając projekty innowacyjne w zakresie nowoczesnych linii produkcyjnych, zrobotyzowanej logistyki wewnętrznej, aplikacji mobilnych, czy też inteligentnych materiałów.

Jednak można zaobserwować, że duża grupa przedsiębiorstw ciągle myśli i działa według schematów tradycyjnych, co w perspektywie najbliższych dziesięciu lat może je wykluczyć z rynku.

Tymczasem we współczesnym przemyśle wyraźnie dostrzegalna jest potrzeba zmian procesowych i wdrażania nowych modeli biznesowych. Widać więc, że na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia.

Gospodarka 4.0 ma się docelowo składać z inteligentnych fabryk (Przemysł 4.0), jak i z procesów biznesowych stworzonych przez luźne związki podmiotów i osób. Jedną z takich form jest Klaster i proces jego rozwoju.

Klaster na drodze do innowacyjności

Podstawą koncepcji rozwoju klastra jest powiązanie różnych podmiotów z tej samej lub powiązanych branż w zakresie współpracy biznesowej lub badawczo – rozwojowej przy współudziale samorządu.

Celem działalności klastrów jest poprawa innowacyjności i podejmowanie nowych działań na rzecz rozwoju przedsiębiorstw i jednostek badawczych w danym regionie, co w efekcie pozwoli na konkurowanie w skali czy to krajowej, czy globalnej. Istotą tej współpracy powinna być interdyscyplinarność oraz otwartość na nowe pomysły.

Stworzenie takiego środowiska, które będzie wspólnie dążyło do rozwoju poprzez innowacyjność.

Klaster może być stowarzyszeniem, fundacją, albo po prostu organizacją powołaną na bazie deklaracji współpracy określonej grupy podmiotów, która w tym celu zawiązuje Konsorcjum.

Wszystko jest kwestią ustaleń, strategii i opinii. Wiele więc zależy od samych członków i uczestników klastra.

Polityka klastrowa Unii Europejskiej

Unia Europejska promuje rozwój klastrów, ale też nie mówi w jaki sposób trzeba to robić, nie stwarza w tym zakresie praktycznie żadnych barier organizacyjnych.

Również każdy kraj samodzielnie decyduje w jaki sposób wspierać klastry i robi to w różnym zakresie.

Przykładowo we Francji jednym z zadań klastrów jest wstępna ocena wspólnych projektów badawczych i rozwojowych firm oraz instytucji a przez to wpływ na efektywność przepływu pieniędzy publicznych przeznaczonych na te cele.

Dzięki temu Francja osiąga bardzo dobre rezultaty w zakresie wdrażania innowacji w przedsiębiorstwach.

Podobnie Niemcy, gdzie postawiono na politykę innowacyjnych, silnych pod względem naukowym klastrów, które mają być wysoce konkurencyjne i zaawansowane technologicznie.

Dla najlepiej działających klastrów rząd niemiecki przeznacza ogromne fundusze publiczne, które muszą być zrównoważone z wkładem z funduszy prywatnych.

Każde państwo decyduje odrębnie w jakim zakresie wspierać rozwój klastrów.

Oczywiście podstawą polityki klastrowej każdego państwa jest innowacyjność, która ma być stymulacją gospodarki do szybszego rozwoju.

Czego innowacja może dotyczyć?

Innowacja rozumiana jako usprawnianie, poprawianie, zmiana może dotyczyć różnych obszarów funkcjonowania organizacji: od bardziej koncepcyjnej pracy z marką, znalezienia jej tożsamości, określenia wartości, przewag konkurencyjnych, opracowania strategii, modelu biznesowego przez modyfikowanie kultury organizacji, tego co się dzieje w relacji między ludźmi, podczas ich pracy zespołowej, w ramach ich komunikacji, aż po usprawnianie procesów operacyjnych, np. przy wdrażaniu nowych produktów czy usług.

Innymi słowy innowacje możemy rozumieć jako ulepszanie tego, co już funkcjonuje lub, co jest dość świeżą definicją, jako nadawanie rozwiązaniom już istniejącym zupełnie nowego sensu.

Mówi się o aż dziesięciu typach innowacji. Ale ogólny przekaz jest taki, że innowacja nie musi być czymś nowatorskim. Nie musimy wymyślać nowych produktów i usług, żeby być innowacyjnym.

Czasem wystarczy zmienić coś w obszarze funkcjonowania organizacji, właśnie w ramach jej struktury, relacji międzyludzkich, procesów i zrobić to na tyle dobrze, że zmiana okaże się istotnie zauważalna z perspektywy klienta.

Przełoży się na jego doświadczenie marki i zwrotnie nada przedsiębiorstwu dodatkowego rozpędu

Jedno jest pewne, aby dotrzymać kroku globalnej konkurencji, trzeba dziś inwestować w innowacje.

Przemysł 4.0 czyli proces, który rewolucjonizuje sektor produkcyjny, sposób działania zakładów oraz użytkowanie produktów

Posted Posted in Przemysł 4.0

Kiedy fabryki zwiększą wydajność o 30%?

Dzięki wykorzystaniu robotyki, zaawansowanych narzędzi IT, analizie danych oraz pogłębianiu współpracy między ludźmi i urządzeniami w przyszłości, fabryki będą działały 30% szybciej, a ich wydajność wzrośnie o przynajmniej 25%.

W kontekście projektu Industrie 4.0 kluczowe jest kształtowanie inteligentnych łańcuchów wytwarzania, łączących dostawców, producentów, odbiorców, a nawet konsumentów.

Tak zbudowane sieci są zdecydowanie bardziej wydajne i elastyczne.

Dzięki temu można uzyskać zintegrowane w stopniu do tej pory nierealnym fabryki autonomicznych środków produkcji, komunikujących się między sobą, z produktami, komponentami i innymi fabrykami.

A jak będzie wyglądał przemysł drzewny przyszłości z punktu widzenia konsumenta?

Docelowo możemy sobie wyobrazić fabrykę produkującą spersonalizowane produkty, właściwie zawsze na życzenie klienta.

Jak to możliwe?

Dzięki zastosowaniu w produkcji systemów cyber-fizycznych (CPS), czyli sieci elementów obliczeniowych całkowicie kontrolujących proces.

Dzięki temu każdy produkt może być wytwarzany zgodnie z własnym „dowodem tożsamości” – informacją przypisywaną mu w momencie wpłynięcia zamówienia i pozostającą z nim przez cały cykl życia, aż po recykling.

Oprócz cyfryzacji i zaawansowanej automatyzacji elementem projektu Industrie 4.0 są także innowacje organizacyjne i procesowe, jak lean management.

Projekt Industrie 4.0 ma stanowić czwartą rewolucję przemysłową – po epokach maszyn parowych, produkcji masowej oraz automatyzacji.

Dlaczego będzie to rewolucja?

Realizacja założeń projektu spowoduje skokowy wzrost produktywności, a także jakościową zmianę technologiczną.

Ta rewolucja różni się jednak od poprzednich tym, że wielką wagę przykłada się w jej ramach nie tylko do rozwoju środków produkcji, lecz także do zmian w kulturze organizacyjnej.

Postępująca automatyzacja będzie wymagała od pracowników rozwoju nowych umiejętności – to do nich będzie należało definiowanie procesów i procedur oraz przekazanie ich maszynom.

Według prognozy Boston Consulting Group, roboty realizują 10% zadań produkcyjnych, które mogłyby wykonywać. Do r. 2025 wskaźnik ten zwiększy się do 25%. Ten wzrost niekoniecznie będzie dotyczył Polski.

Unijny raport nie pozostawia złudzeń

W unijnym raporcie “Industrial Performance Scoreboard” jawimy się jako kraj przemysłowej i innowacyjnej stagnacji.

W europejskim rankingu tzw. gęstości robotyzacji, opracowanym przez Międzynarodową Federację Robotyki, zajmujemy jedno z ostatnich miejsc.

Dwie trzecie firm produkcyjnych nie ma nawet podstawowego systemu do zarządzania – ERP, a odsetek przedsiębiorstw bez dostępu do bardziej zaawansowanych narzędzi planowania produkcji – S&OP (Sales and Operations Planning), MPS (Master Production Scheduling) czy MRP (Material Requirements Planning) – jest znacznie większy.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z rozwiązaniami klasy MES, zbierającymi informacje on-line bezpośrednio ze stanowisk produkcyjnych i przekazującymi je do sfery biznesowej.

Trudno na razie, przy niedostatku robotów i wdrożeń IT, marzyć o Polsce jako potędze przemysłowej.

Z drugiej strony niewątpliwie jest to szansa na rozwój.

Technologiczne zapóźnienia, o dziwo, stawiają naszą gospodarkę i przemysł drzewny w dobrej sytuacji.

Będziemy mogli czerpać z doświadczeń pionierów w zamian, wyciągać wnioski z ich sukcesów i uczyć się na ich błędach.

Industrie 4.0 to wizja perspektywicznego rozwoju produkcji przemysłowej. Industrie 4.0 to struktury systemów o wysokim stopniu integracji, angażujące ludzi o różnych specjalnościach, systemy IT oraz elementy automatyki i maszyny.

Dzięki połączeniu świata IT i automatyzacji, maszyny i urządzenia stają się elastyczne i można je dostosowywać do szybko zmieniających się warunków.

Jak bardzo inteligentna może być fabryka?

Tak zwane „inteligentne fabryki” to jeden z najważniejszych elementów „czwartej rewolucji przemysłowej”, która według specjalistów właśnie się rozpoczęła.

Jaki jest potencjał stale podpiętych do globalnej sieci, zautomatyzowanych fabryk i w którą stronę będą się one rozwijać?

Eksperci z zakresu automatyki i robotyki podkreślają, że technologia niesie ze sobą nieograniczone możliwości, ale główną rolę w tym systemie – wciąż odgrywać będzie człowiek.

„Inteligentne fabryki” to obok „Internetu Rzeczy”, pozwalającego na globalny dostęp do danych oraz maszyn, najważniejszy element czwartej rewolucji przemysłowej, która według specjalistów właśnie trwa.

Zgodnie z ideą smart factory – dzięki nowoczesnym technologiom, konsumenci w przyszłości otrzymywać mają produkty odpowiadające ich indywidualnym oczekiwaniom, bez drastycznego wzrostu kosztów wytwarzania.

Autonomizacja w nowoczesnych zakładach obejmie procesy produkcyjne, wliczając w to organizację produkcji oraz reakcję na zmiany zapotrzebowania rynku na produkt o konkretnych parametrach.

Procesy komunikacji z klientami, wykorzystanie chmury obliczeniowej do składowania i obróbki danych, automatyczny transport wewnętrzny materiałów, przetwarzanie materiałów na liniach produkcyjnych, komunikacja między maszynami i produktami, robotyzacja procesów oraz zastosowanie technologii druku 3D np. do uzupełniania magazynu części zamiennych – to niektóre z konkretnych pomysłów.

Większość z nich jest właśnie dopracowywana przez przedsiębiorstwa technologiczne na całym świecie

Robotyzacja a rynek pracy

Konkretne, światowe przykłady pokazują również, że rozwój automatyzacji oraz robotyzacji przemysłu nie zagraża rynkowi pracy tak, jak początkowo przewidywano.

Część osób wykonujących zadania proste, powtarzalne i narażające na szkodliwe czynniki, rzeczywiście może zostać zastąpiona na swoich stanowiskach pracy przez roboty. Inni mogą z kolei stanąć w obliczu konieczności poszerzania kwalifikacji (aby nadal pracować w przemyśle) lub przekwalifikowania (na stanowiska, na których stosowanie maszyn jest niemożliwe lub nieopłacalne).

Pomimo tego, wzrost automatyzacji przemysłu w ramach niemieckiego programu Industry 4.0 przełożył się wręcz na obniżenie bezrobocia.

To jeden z wielu przykładów pokazujących, że automatyzacja wpływa pozytywnie na rozwój społeczeństwa.

Nowoczesne fabryki nadal potrzebują ludzi, m.in. inżynierów, odpowiednio wyedukowanych zarządzających, informatyków, specjalistów ds. bezpieczeństwa czy pracowników służb utrzymania ruchu.

Inteligentna fabryka przyszłości

Inteligentna fabryka przyszłości, to przecież zakład przemysłowy w największy dostępny sposób dostosowany do potrzeb człowieka.

Ma on wiec być przede wszystkim wyposażony w nowoczesne systemy wytwarzania: elastyczne i umożliwiające różnorodną, spersonalizowaną produkcję dla klienta.

Ułatwią to m.in. rozwiązania z zakresu zdalnej wizualizacji i monitoringu przebiegu produkcji (MES).

Taka fabryka z pewnością wykorzystywać musi możliwości chmury danych, a więc struktur obliczeniowych i dysków sieciowych pozwalających na zarządzanie danymi w każdym miejscu i o każdej porze.

To one umożliwiają składowanie i przetwarzanie danych w ramach bezpiecznych serwerów w chmurze, wirtualizację, a także funkcjonowanie systemów analitycznych i kalkulacyjnych.

Jedną z podstawowych operacji podejmowanych przez taką inteligentną fabrykę jest odpowiednia analiza danych z produkcji.

Przebiegać ona powinna w czasie rzeczywistym, opierać się na zaawansowanych algorytmach decyzyjnych i umożliwiać efektywną prezentację informacji.

Linie przemysłowe inteligentnej fabryki wyposażone mają być w zaawansowaną technologię, m.in. inteligentne czujniki, tworzące wielkie, bezprzewodowe sieci, zintegrowane z maszynami i transferujące dane, a także systemy cyberfizyczne, wspierające utrzymanie ruchu i mobilne interfejsy.

Efektownym, ale przede wszystkim funkcjonalnym elementem takiego zakładu przemysłowego, są również autonomiczne pojazdy, czyli mobilne roboty kołowe stosowane m.in. do celów transportu obiektów w obrębie zakładu.

Roboty pojawiają się także w inteligentnej fabryce jako elastyczne, zrobotyzowane gniazda produkcyjne: nowoczesne systemy wytwarzania kooperujące z ludźmi i wykazujące się rozszerzoną inteligencją.

Efektem działania inteligentnej fabryki są inteligentne produkty, a więc takie wyposażone w układy do monitorowania własnego stanu oraz interakcji z otoczeniem.

Te wytwory mogą przechowywać informacje i przekazywać dane dotyczące swoich parametrów i bieżącego stanu.

Większość związanych z nimi procesów produkcyjnych odbywa się za pomocą nowoczesnych materiałów: nanomateriałów, materiałów inteligentnych, które wspomaga zintegrowana, obliczeniowa inżynieria materiałowa.

Produkcję uzupełnia wytwarzanie addytywne – technologie drukowania 3D i szybkiego prototypowania, pozwalające m.in. na szybkie generowanie części zamiennych.

W strukturze inteligentnej fabryki, w obliczu zastosowanych w niej, nowoczesnych technologii, powinno się wreszcie znaleźć także miejsce na odpowiednie środki cyberbezpieczeństwa, zabezpieczające przed atakami cyberprzestępców, m.in. poprzez kodowanie danych.

Idea inteligentnej produkcji wpływa na przemysł wytwórczy na całym świecie, zmieniając go w siłę napędową gospodarki

Wygląda na to, że inteligentna produkcja przykuwa obecnie uwagę całego świata.

Przywódcy krajów takich jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Indie, Chiny i USA stawiają na potencjał inteligentnej produkcji, który ma wzmocnić ich przemysł wytwórczy i gospodarkę, dzięki połączeniu zaawansowanych technologii informatycznych i nowoczesnego podejścia do biznesu.

Dzieje się tak dzięki rozpowszechnieniu niedrogich, inteligentnych, połączonych urządzeń i przemysłowego Internetu Rzeczy, w połączeniu z ekonomicznym rozwiązaniem przechowywania danych w tzw. chmurze i wsparciu zaawansowanych narzędzi analitycznych, mogących odnaleźć i przewidzieć szanse oraz zagrożenia w skali globalnej.

Ta zmiana zmusza producentów do wykorzystania technologii cyfrowych i teleinformatycznych, do prowadzenia działalności w sposób zdigitalizowany, pozwalający na obserwacje procesów w czasie rzeczywistym.

Te przełomowe technologie, określane jako inteligentna produkcja, czwarta rewolucja przemysłowa, czy w inny sposób, mogą uwolnić potencjał innowacji i dać firmom globalnie narzędzia i wiedzę wcześniej niedostępną na poziomie procesów produkcyjnych, a także pozwolić na dostarczanie nowych, inteligentnych produktów i usług.

W połączeniu z nowoczesnym podejściem do przedsiębiorczości, nieznającym granic i dążącym do współpracy, otrzymuje się receptę na prawdziwą i wielką zmianę w branży produkcyjnej.

Zatem dla kogo inteligentna produkcja powinna być ważna?

Dla udziałowców tendencja ta jest bardzo ważna w ogólnym rozrachunku.

W zdigitalizowanej globalnej gospodarce, biznes cały czas przyspiesza. Firmy muszą być elastyczne i reagować na ostatnie wydarzenia.

Dla klientów jest to ważne, ponieważ chcą więcej, płacąc mniej.

„Zadowolenie klienta“ nie oznacza już tylko wysłanie towaru zgodnego z zamówieniem.

Teraz oznacza również czy to, co zostało zamówione, to faktycznie to, czego klient chce. Jeśli nie, jakich oczekuje zmian i jak szybko można je wdrożyć?

Dla pracowników jest to ważne, ponieważ oczekują narzędzi, dzięki którym praca będzie wykonywana lepiej, a dla przyszłych pokoleń pracowników będzie to znaczące, ponieważ nową technologię przyniosą oni już ze sobą: w kieszeniach, na nadgarstkach, połączoną z tym, jak żyją i pracują.

Jest to istotne nawet dla konkurencji.

Wiele firm, zarówno małych, jak i dużych, pracuje nad tym, aby zdigitalizować swój łańcuch dostaw w ciągu najbliższych kilku lat, co oznacza, że nie czekają bezczynnie.

Te czynniki wskazują na nowych uczestników dyskusji dotyczącej inteligentnej produkcji.

Nie tylko inżynierowie, dział jakości i dział utrzymania ruchu zabiegają o wzmocnienie procesów zaawansowanymi technologiami informatycznymi.

W proces ten zaangażowani są też szefowie firm, którzy potrzebują i oczekują odpowiedzi. Inteligentna produkcja zmienia całą firmę i musi stanowić część planu firmy na wszystkich szczeblach.

Współcześnie produkcja wychodzi na pozycję nowej, potężnej siły napędowej gospodarki.

Zmienia się od podstaw.

Ta zmiana następuje dzięki idei i narzędziom inteligentnej produkcji oraz wszechobecnym technologiom internetowym, które zmieniają każdy aspekt ludzkiej działalności. Wszystko się zmienia.

Nie ma ograniczeń. A to sprawia, że produkcja staje się nową siłą napędową gospodarki w XXI wieku.

Produkcja nową siłą napędową gospodarki w XXI wieku

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój, Przemysł 4.0

Czwarta rewolucja przemysłowa

Otaczający nas świat zmienia się w błyskawicznym tempie.

Technologie zaczynają dominować w nowych obszarach życia.

Będąc świadkami tych zmian demograficznych i społecznych, musimy nieustannie się dokształcać oraz zmieniać podejście, również w kwestii sposobów oraz jakości pracy.

Już teraz możemy zauważyć znaczące przeobrażenia rynku technologii.

Dzisiaj co trzeci Polak zdaje sobie sprawę, że do r. 2029 będzie musiał przekwalifikować swoje umiejętności przez zajęcie części obowiązków przez roboty.

Zastępowanie przez roboty pracy człowieka staje się coraz bardziej zauważalne, a samo wdrażanie nowych, innowacyjnych technologii powoduje redukcję etatów w prawie co trzeciej firmie.

Czy rzeczywiście jest się czego bać?

To prawda, że maszyny powoli zastępują ludzi w pewnych zawodach.

Jednak szklanka jest także do połowy pełna.

Otóż robotyzacja stworzy nowe miejsca pracy związane np. z programowaniem, czy danymi i nowymi technologiami.

Tymczasem naukowcy z Politechniki w Monachium i Uniwersytetu Erazma znaleźli dowody na to, że pracownicy wolą być zastąpienie robotem niż inną osobą. Wyniki badań przedstawili w najnowszym artykule.

W pierwszym badaniu zapytali oni 300 osób o to, czy woleliby, aby kolega został zastąpiony robotem, czy człowiekiem. 62% osób wybrało człowieka.

Następnie zapytali o to samo, ale w odniesieniu do pytanych osób.

Okazało się, że tym razem tylko 37% osób wolałoby zostać zastąpionym innym człowiekiem.

W drugim badaniu naukowcy poprosili 251 osób, aby oceniły one jak bardzo negatywne jest zastępowanie człowieka robotem.

Okazało się ponownie, że większa negatywność jest w przypadku zastępowania kolegów niż pytanych osób.

Naukowcy sugerują, że ludzie nie widzą potrzeby konkurowania z robotem – przynajmniej nie jest ona taka sama jak w przypadku innego człowieka.

Jeśli ktoś jest zastępowany robotem to jest to oznaka postępu technologicznego a nie tego, że jest się słabym.

Dobra koniunktura gospodarcza owocuje coraz wyższymi oczekiwaniami płacowymi pracowników.

Właściciele niewielkich firm mogą mieć kłopoty ze skompletowaniem potrzebnej załogi – zwracają uwagę analitycy.

Jak mantrę od miesięcy mikro, mali i średni pracodawcy wskazują na trudną sytuację na polskim rynku pracy.

Niepokoić może jednak to, że grupa firm borykających się z tym problemem, z kwartału na kwartał, jest coraz liczniejsza.

Co mówią sondaże

Z Barometru EFL wynika, że grupa mikro, małych i średnich firm, które obawiają się pogorszenia swojej sytuacji z powodu braku pracowników, jest co kwartał coraz liczniejsza.

Podczas gdy na początku tego roku 51 proc. MŚP wyraziło taką obawę, w II kwartale – 61%, to już w III kwartale br. ten odsetek wyniósł ponad 66%.

Od początku roku rośnie również liczba przedsiębiorców wskazujących na coraz wyższe oczekiwania płacowe zatrudnionych pracowników – w I kwartale 49% zapytanych zgłosiło tę kwestię, w III kwartale już 62%.

Wśród czynników mogących wpłynąć negatywnie na sytuację przedsiębiorstwa w III kwartale r. 2019, zapytani w pierwszej kolejności wskazali na brak pracowników.

Takiej odpowiedzi udzieliło 2 na 3 zapytanych przedstawicieli sektora MŚP (66,1 proc.).

Warto odnotować, że na ten aspekt z każdym kwartałem wskazuje coraz więcej przedsiębiorców.

Na początku tego roku 51% MŚP wyraziło taką obawę, a w II kwartale – 61%. Im większa firma, tym problem dostępu do siły roboczej jest coraz bardziej widoczny.

Wśród mikro firm 61% ma poważne problemy ze znalezieniem rąk do pracy, wśród małych 68%, podczas gdy w przypadku średnich już ponad 70%.

Jeśli spojrzymy na branże, najmocniej ten problem dotyka przedstawicieli branży produkcyjnej 71%.

Na drugim stopniu podium w III kwartale br. uplasowała się presja płacowa.

Wskazało na nią 62% firm. Najbardziej obawiają się jej małe firmy (70% wskazań), a najmniej mikro (49%).

Natomiast z branżowego przeglądu wynika, że podwyżek najbardziej oczekują pracownicy produkcyjni (72% wskazań).

Trzecim czynnikiem mogącym negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorstwa w III kwartale tego roku, na który wskazali przedstawiciele sektora MŚP, jest sezonowy spadek popytu na produkty lub usługi (40%).

Ten element niepokoi niezależnie od wielkości podmiotu ((mikro: 42%, małe: 39%, średnie: 39%).

Bardziej zróżnicowane obawy widać w przypadku poszczególnych branż.

Najbardziej zmniejszenia zainteresowania na usługi i produkty obawiają się zarządzający handlowymi podmiotami – 52% wskazań, oraz restauracjami i hotelami – 50% wskazań.

Najmniej tym problemem martwią się firmy budowlane – 21%.

Przyczyny możliwego pogorszenia kondycji MSP

Wśród pozostałych przyczyn możliwego pogorszenia się kondycji MŚP, firmy wskazują jeszcze między innymi na problemy we współpracy z podwykonawcami (16%), split payment (12%), spadki zamówień publicznych (10%) oraz obowiązki związane z RODO (7%).

Najbliższa dekada będzie okresem zmian, na które uczestnicy rynku muszą być przygotowani.

Coraz mniejszy przyrost naturalny, wciąż całkiem spory procent emigrujących młodych ludzi oraz starzejące się społeczeństwo (w 2035 r. Polaków w wieku produkcyjnym będzie 64%, a w r. 2060 jedynie 54%) doprowadziły do kryzysu pracowniczego.

Dobrzy specjaliści, szczególnie ci wykształceni w kierunkach technicznych czy IT, już są na wagę złota.

Rozszerza się lista zawodów i branż, w których po prostu brakuje rąk do pracy.

W związku z tym firmy walczą o pracowników, oferując wyższe pensje oraz wyrafinowane benefity.

Sam pracownik najczęściej po pewnym czasie z łatwością zmienia miejsce pracy, nie przywiązując zbyt dużej wagi do lojalności czy utożsamiania się z misją przedsiębiorstwa.

Na znaczeniu przybiera doświadczenie pracownika, na co składa się jego funkcjonowanie w danej organizacji, samopoczucie i rozwój, aż do momentu zakończenia współpracy.

To, co będzie kształtować przedsiębiorstwo i jego reputację, to różnorodność i umiejętność zatrzymania przy sobie zarówno talentów, jak i klientów.

Zmiany, które wymuszają przebranżowienia

Zmiany technologiczne oraz społeczne, z jednej strony wymuszają przebranżowienia, a z drugiej mocno wpływają na dotychczas istniejące zawody.

Można to zaobserwować na przykładzie ankiety Accenture, w której wzięli udział menedżerowie niższego, średniego oraz wyższego szczebla z 14 krajów. Ich zdaniem cechy, które będą niezbędne w ciągu najbliższych kilku lat, to umiejętności cyfrowe i technologiczne (42%), myślenie kreatywne i eksperymentowanie (33%), analiza i interpretacja danych (31%), opracowanie strategii (30%), planowanie i administracja (23%) oraz tworzenie sieci kontaktów, coaching pracowników i współpraca (odpowiednio 21% i 20%).

Z jednej strony kluczowe będzie rozumienie oraz współpraca z nowymi technologiami, a z drugiej umiejętności interpersonalne, czyli to, czego maszyna nie będzie w stanie zastąpić.

W związku z tym warto skupić się na rozwoju umiejętności miękkich, kreatywności oraz budowy zaufania.

Takie cechy pozwolą wyróżnić się danemu kandydatowi w epoce powoli zdominowanej przez automaty i sztuczną inteligencję.

Polska liderem w produkcji i eksporcie mebli

Polska należy nie tylko do europejskich, ale także światowych liderów w produkcji i eksporcie mebli.

Sektor produkcji mebli jest “silnie rozwijającym się sektorem przemysłu drzewnego w polskiej gospodarce o globalnym znaczeniu i dużym potencjale wzrostu.

Według danych PAIH w r. 2018 zarejestrowano w Polsce ponad 950 nowych podmiotów związanych z produkcją mebli.

To czyni nas drugim największym rynkiem w Unii Europejskiej.

Wyprzedziliśmy kraje takie jak: Hiszpania, Niemcy, Francja i Holandia.

Obecnie w całej UE zarejestrowanych jest około 120 tysięcy firm z tej branży (z czego ponad 28 tys. podmiotów zlokalizowanych jest właśnie w Polsce) – podała PAIH.

Wartość produkcji sprzedanej polskich mebli w roku 2018 wyniosła 49 mld zł (wzrost o około 2,9 mld zł w porównaniu z rokiem poprzednim) – przypomniała Agencja.

“Zakłada się, że w r. 2019 produkcja sprzedana polskiej branży meblarskiej przekroczy 50 mld zł” – oceniają eksperci PAIH.

Jak wskazała PAIH, producenci mebli są ważni dla całej polskiej gospodarki; pod względem eksportu netto zajmujemy drugie miejsce, zaraz po producentach części i akcesoriów do pojazdów mechanicznych.

Ponad 90% produkcji sprzedanej polskiej branży meblarskiej przeznaczone jest na eksport, a około 87% trafia na rynki europejskie – wynika z danych PAIH.

Szacuje się, że w r. 2018 większość mebli została sprzedana przez polskich producentów do Niemiec (ok. 36% całkowitego eksportu), Czech (około 8%) i Wielkiej Brytanii (6%).

Nasi wytwórcy mają też klientów poza UE, w takich krajach jak USA, Rosja, Chiny; wśród produktów eksportowych dominują meble tapicerowane i elementy meblowe – wskazała Agencja.

Ta zmiana zmusza producentów do wykorzystania technologii cyfrowych i teleinformatycznych, do prowadzenia działalności w sposób zdigitalizowany, pozwalający na obserwacje procesów w czasie rzeczywistym.

Te przełomowe technologie, określane jako inteligentna produkcja, czwarta rewolucja przemysłowa, czy w inny sposób, mogą uwolnić potencjał innowacji i dać firmom globalnie narzędzia i wiedzę wcześniej niedostępną na poziomie procesów produkcyjnych, a także pozwolić na dostarczanie nowych, inteligentnych produktów i usług. W połączeniu z nowoczesnym podejściem do przedsiębiorczości, nieznającym granic i dążącym do współpracy, otrzymuje się receptę na prawdziwą i wielką zmianę w branży produkcyjnej.

Dla kogo inteligentna produkcja powinna być ważna?

Dla udziałowców tendencja ta jest bardzo ważna w ogólnym rozrachunku.

W zdigitalizowanej globalnej gospodarce, biznes cały czas przyspiesza.

Firmy muszą być elastyczne i reagować na ostatnie wydarzenia.

Dla klientów jest to ważne, ponieważ chcą więcej, płacąc mniej.

„Zadowolenie klienta“ nie oznacza już tylko wysłanie towaru zgodnego z zamówieniem.

Teraz oznacza również czy to, co zostało zamówione, to faktycznie to, czego klient chce. Jeśli nie, jakich oczekuje zmian i jak szybko można je wdrożyć?

Dla pracowników jest to ważne, ponieważ oczekują narzędzi, dzięki którym praca będzie wykonywana lepiej, a dla przyszłych pokoleń pracowników będzie to znaczące, ponieważ nową technologię przyniosą oni już ze sobą: w kieszeniach, na nadgarstkach, połączoną z tym, jak żyją i pracują.

Jest to istotne nawet dla konkurencji.

Wiele firm, zarówno małych, jak i dużych, pracuje nad tym, aby zdigitalizować swój łańcuch dostaw w ciągu najbliższych kilku lat, co oznacza, że nie czekają bezczynnie.

Te czynniki wskazują na nowych uczestników dyskusji dotyczącej inteligentnej produkcji.

Nie tylko inżynierowie, dział jakości i dział utrzymania ruchu zabiegają o wzmocnienie procesów zaawansowanymi technologiami informatycznymi.

W proces ten zaangażowani są też szefowie firm, którzy potrzebują i oczekują odpowiedzi. Inteligentna produkcja zmienia całą firmę i musi stanowić część planu firmy na wszystkich szczeblach.

Przywództwo ważnym elementem sukcesu inteligentnej produkcji

Dobrą wiadomością dla liderów produkcji jest to, że najważniejszy element sukcesu inteligentnej produkcji to coś, co już mają: przywództwo.

Liderzy i praktycy produkcji nie mogą przegapić szansy na wspólne przetarcie szlaków.

Szefowie firm szukają innowacyjnych sposobów na rozwój i stworzenie zrównoważonej przewagi konkurencyjnej.

Zespoły pracowników chcą pokazać kierownictwu, że warto inwestować w produkcję.

W ostatnim okresie nie było katalizatora, który by połączył te wszystkie osoby bardziej, niż może to zrobić właśnie idea wdrożenia mechanizmów inteligentnej produkcji.

Inteligentna produkcja może dać producentom narzędzia i podejście, które uwolni potencjał innowacyjny ich zakładów i branży jak nigdy wcześniej. Jednak technologia to tylko cześć historii.

Kolejny element to inwestycja w ludzi i podejmowanie nowych wyzwań przez szefów firm.

Pracownicy przyszłości przyniosą technologię ze sobą, co pokona wiele z tych wyzwań. Pozwoli to na uzyskanie korzyści, które wiążą się z inteligentną produkcją.

To, czego teraz potrzebujemy to silny sygnał, że kierownictwo jest zdeterminowane, aby inwestować w przyszłość opartą na technologiach informatycznych i podejmuje ku temu zdecydowane kroki.

Inteligentna produkcja ma potencjał, aby wytwarzać cokolwiek, gdziekolwiek i kiedykolwiek.

Powstające produkty są bezpieczne.

Sama produkcja jest przyjazna środowisku i realizowana z pełną odpowiedzialnością również na gruncie społecznym.

Charakteryzuje się niskimi kosztami i wysoką jakością.

Daje klientom to, czego chcą, kiedy tego chcą i jak chcą. O to właśnie chodzi w rewolucyjnej inteligentnej produkcji.

O sprawienie, aby produkcja była lepsza niż kiedykolwiek wcześniej. I będzie tak jeszcze bardzo długo.

Przyszłość produkcji

150 lat temu produkcja zmieniała świat dzięki rewolucji przemysłowej. 50 lat temu produkcja z trudem utrzymywała swoją pozycję. 25 lat temu produkcja była na wymarciu, jak dinozaur z zamierzchłych czasów.

Współcześnie produkcja wychodzi na pozycję nowej, potężnej siły napędowej gospodarki. Zmienia się od podstaw.

Ta zmiana następuje dzięki idei i narzędziom inteligentnej produkcji oraz wszechobecnym technologiom internetowym, które zmieniają każdy aspekt ludzkiej działalności.

Wszystko się zmienia.

Nie ma ograniczeń.

A to sprawia, że produkcja staje się nową siłą napędową gospodarki w XXI wieku.

Źródło: PAIH

Ekoinnowacje pilnie poszukiwane

Posted Posted in Ekoinnowacje, Przemysł 4.0

Sektor drzewny i meblarski ma za sobą kilka naprawdę dobrych lat

Przychody w branży rosły, podobnie jak rentowność. Firmy sporo inwestowały w automatyzację procesów produkcyjnych.

Dziś na horyzoncie widać pewne zagrożenia.

Co czeka branżę w kolejnych latach?

O tym być może dowiemy się podczas wrześniowych targów DREMA, Furnica i Sofab 2019.

Produkcja mebli i wyrobów z drewna to jeden z najszybciej rozwijających się sektorów polskiego przemysłu, z łączną sprzedażą wartą aż 95 mld zł (dane z 2018 r.).

Bardzo dużą część sprzedaży stanowi eksport szacowany na 11 mld euro.

Z drugiej strony – polskie firmy działające w tym obszarze zaczynają odczuwać skutki wyczerpywania się rezerw mocy wytwórczych oraz braki kadrowe.

Coraz częściej mówi się też o spowolnieniu gospodarczym w Niemczech i krajach Unii Europejskiej, czyli u naszych głównych partnerów handlowych.

Z najnowszych danych, które przedstawia serwis Drewno.pl, wynika, że 6-letnia hossa w sektorze maszyn i urządzeń do przerobu i obróbki drewna zaczyna się kończyć.

Odpowiedzią na problemy sektora może być automatyzacja produkcji i modernizacja parku maszynowego. Najnowsze rozwiązania i technologie jutra zobaczymy już we wrześniu, podczas bloku targów DREMA/FURNICA/SOFAB 2019.

Dominować tam będzie idea Przemysłu 4.0 – czyli czwarta rewolucja przemysłowa.

Czwarta rewolucja przemysłowa powoli staje się faktem i będzie tematem wiodącym podczas zbliżających się branżowych targów poznańskich.

Tegoroczna ekspozycja targów DREMA -FURNICA-SOFAB będzie się koncentrować wokół idei Przemysłu 4.0.

Duży nacisk zostanie położony na digitalizację, robotyzację i automatyzację procesów technologicznych oraz ścisłą współpracę człowieka z maszyną.

Wystawcy pokażą technologie jutra i rozwiązania na miarę czwartej rewolucji przemysłowej.

Targi DREMA i Kongres Meblarski

Zmiany w branży nadciągają wielkimi krokami i wymagają inwestycji w odpowiednie innowacje, a inspiracji, dobrych praktyk i najlepszych produktów związanych z sektorem drzewnym i meblarskim będzie można szukać właśnie w Poznaniu podczas targów DREMA-FURNICA-SOFAB 2019.

Warte odnotowania jest, że nowością tegorocznej edycji SOFAB będzie Tapicernia 4.0, czyli przestrzeń prezentująca w pełni zautomatyzowany proces produkcji mebli tapicerowanych z zastosowaniem robotów przemysłowych.

Nie zabraknie też wydarzenia integrującego branżę, mianowicie III już odsłona Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego, określanego najważniejszym w kraju spotkaniem branży meblarskiej z udziałem przedstawicieli wiodących producentów mebli, podczas którego z całą pewnością nie zabraknie tematów związanych z rozwojem Przemysłu 4.0.

Tegoroczny Kongres odbywał się będzie pod hasłem: Rynki perspektywiczne szansą na dalszy dynamiczny rozwój polskiej branży meblarskiej.

Kongres odbędzie się 11 września 2019 roku o godzinie 9:30 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w Pawilonie 11 – podczas Targów DREMA, FURNICA oraz SOFAB 2019.

Wybór miejsca nie jest przypadkowy, gdyż MTP jest instytucją, która miała ogromny wpływ na rozwój polskiego eksportu mebli.

Co roku MTP gości coraz to większą liczbę wystawców meblowych oraz firm produkujących dla sektora meblarskiego prezentujących najnowsze propozycje rynkowe wśród kupców i zwiedzających z całego świata.

Tegoroczny Kongres to także jedna z niewielu okazji aby w Polsce spotkać się i porozmawiać w jednym miejscu z przedstawicielami firm meblarskich oraz najwybitniejszymi ekspertami w dziedzinie sprzedaży mebli na rynkach zagranicznych.

Wydarzenie będzie okazją do do wysłuchania ciekawych prelekcji.

Zaproszeni przez organizatorów eksperci podzielą się nie tylko swoją wiedzą i pasją, ale także doświadczeniem dotyczącym rynków, które mogą być dla polskich firm perspektywiczne.

Ponadto przybliżone zostaną wyzwania, które stoją przed producentami mebli w XXI wieku np. takimi jak – nowe regulacje dotyczące emisji formaldehydu w Niemczech na początku r. 2020.

Człowiek i robot duet doskonały

Posted Posted in Przemysł 4.0

Rynek w Polsce należy dziś do pracowników

Firmy walczą dziś o najlepszych. Na rynek wchodzą millenialsi, do wykorzystania są też osoby 50+ i coraz częściej… sztuczna inteligencja.

Dziś nie wolno się uprzedzać i zamykać na nowe rozwiązania – podkreślają eksperci.

Oficjalne bezrobocie to zaledwie kilka proc. Firmy walczą więc o talenty.

W dobie technologicznej rewolucji kapitał ludzki musi być zarządzany na równi z kapitałem finansowym. Do tej pory to pracownik musiał się dostosowywać do firmy, teraz jest odwrotnie. Należy zmienić często zbyt konserwatywne podejście do kwestii pracowniczych

Rynek pracownika to efekt m.in. niskiego bezrobocia i niżu demograficznego. I tu receptą na niedobór pracowników może być robotyzacja i automatyzacja podstawowych obowiązków oraz rozwój sztucznej inteligencji.

To pozwoliło uwolnić część pracowników od prostych czynności i zagospodarować ich czas oraz energię na bardziej wymagających polach

Do r. 2030 – 49 proc. obecnych zawodów na rynku w Polsce zostanie w części lub całkowicie zautomatyzowanych.

Wiele prac wciąż zarezerwowanych jest tylko dla człowieka.

Mamy jeszcze spory margines niewiadomych w jakich procesach uda się zastąpić pracowników.

Sztuczna inteligencja ma swoich zwolenników i przeciwników.

Sceptycy mówią o wzroście bezrobocia, trwałym wykluczeniu, pogłębianiu nierówności społecznej. Entuzjaści podkreślają minimalizację ryzyka operacyjnego, błędu ludzkiego.

Mówią też o rozwiązaniu problemów demograficznych

Rozwój sztucznej inteligencji to dziś priorytet w wielu krajach.

Unia Europejska w kolejnej perspektywie finansowej zamierza przeznaczyć na badania w tej dziedzinie 100 mld zł.

Równocześnie rząd chce rozwijać w Polakach kompetencje IT i to na wszystkich szczeblach edukacji.

Jako ludzie powinniśmy się skupić na tym, w czym jesteśmy dobrzy, zamiast konkurować z robotami.

Żadna maszyna nie wykształci w sobie przynależnych człowiekowi cech, jak troska, empatia czy budowanie relacji.

Rolą rządów będzie pomoc ludziom, których zawody znikają z rynku w przekwalifikowaniu się

Nowe wyzwania

Wyzwaniem dla firm jest też sięganie po starszych pracowników.

W Polsce osób 50+, które są czynne zawodowo jest ok. 4,3 mln. To 1/4 wszystkich pracujących. Poziom zatrudnienia w tej grupie wynosi zaledwie 41 proc.

Średnia w UE to ponad 50 proc. – Jest to bardzo wartościowa grupa. Lojalna wobec pracodawcy, rzetelna w wykonywaniu obowiązków.

Dla pracodawców zatrudniających osoby po 50-tce państwo oferuje pewne udogodnienia, w tym m.in. dopłaty do stanowisk pracy czy ulgi w ZUS.

Wielu jednak nie wie o tych narzędziach. W USA grupę starszych pracowników aktywizuje się m.in. poprzez odwrócony mentoring – młodsi pracownicy edukują starszych.

W krajach skandynawskich duży nacisk kładzie się na elastyczność w wymiarze i sposobie pracy oraz poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa zatrudnienia.

Powinniśmy pozbyć się uprzedzeń. Wiek nie powinien mieć dla nas znaczenia, podobnie jak płeć czy rasa.

Automatyzacja i robotyzacja postępuje

Automatyzacja procesów i wykorzystanie robotów umożliwia poprawę efektywności przedsiębiorstwa poprzez redukowanie kosztów jednostkowych, tańszą i szybszą produkcję, zwiększanie jakości i usprawnianie planowania działań w firmie.

To wszystko daje większą stabilność i szansę na podniesienie konkurencyjności również na rynku globalnym

Automatyzacja i robotyzacja wśród dużych firm postępują szybciej niż wśród małych i średnich przedsiębiorstw ze względu na niższą świadomość i konieczność poniesienia znacznych kosztów.

Dostępne obecnie roboty współpracujące powodują, że zwrot z takiej inwestycji jest szybki.

W dobie niskiego bezrobocia i braku rąk do pracy roboty mogą przejmować manualne, powtarzalne zadania, które nie wymagają ludzkiej kreatywności – są więc odpowiednim rozwiązaniem również dla sektora MŚP.

W przypadku MŚP istotna ma być prosta obsługa takiej technologii. – Mniejsze firmy nie mają możliwości tworzenia dodatkowych miejsc pracy tylko ze względu na obsługę poszczególnych urządzeń.

Współdziałanie człowieka z robotem

Naukowcy z Politechniki w Monachium i Uniwersytetu Erazma znaleźli dowody na to, że pracownicy wolą być zastąpienie robotem niż inną osobą.

Wyniki badań przedstawili w najnowszym artykule.

W pierwszym badaniu zapytali oni 300 osób o to, czy woleliby, aby kolega został zastąpiony robotem, czy człowiekiem. 62% osób wybrało człowieka.

Następnie zapytali o to samo, ale w odniesieniu do pytanych osób. Okazało się, że tym razem tylko 37% osób wolałoby zostać zastąpionym innym człowiekiem.

W drugim badaniu naukowcy poprosili 251 osób, aby oceniły one jak bardzo negatywne jest zastępowanie człowieka robotem.

Okazało się ponownie, że większa negatywność jest w przypadku zastępowania kolegów nić pytanych osób.

Naukowcy sugerują, że ludzie nie widzą potrzeby konkurowania z robotem – przynajmniej nie jest ona taka sama jak w przypadku innego człowieka.

Jeśli ktoś jest zastępowany robotem to jest to oznaka postępu technologicznego a nie tego, że jest się słabym.

Źródło: Techxplore

Związek innowacyjności z konkurencyjnością

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój

Rozwój innowacyjny siłą sprawczą wzrostu gospodarczego

Wraz z początkiem XXI wieku mamy do czynienia z bardzo dużą zmiennością otoczenia w życiu gospodarczym.

Podmioty gospodarcze, aby przetrwać w szybko ewoluującej rzeczywistości muszą się nieustannie rozwijać, wprowadzać nowe produkty czy też zmieniać procesy produkcyjne.

To właśnie taki innowacyjny rozwój, zdaniem J.A. Schumpetera, stanowi główną siłę sprawczą wzrostu gospodarczego państw i regionów [Skawińska, Zalewski 2009, s. 28-29].

W dziele „Teoria rozwoju gospodarczego” opublikowanym w 1911 roku Schumpeter wyjaśnia istnienie cykli koniunkturalnych opierając się na znaczeniu innowacji w poszczególnych fazach cyklu.

Zgodnie z jego założeniami faza wzrostu rozpoczynana jest dzięki istnieniu twórczego przedsiębiorcy, który wdraża nowe kombinacje licząc na osiągnięcie zysków. Innowacyjne inwestycje kreują nowe miejsca pracy oraz doprowadzają do wzrostu poziomu produkcji.

Przedsiębiorca innowacyjny

Początkowo innowacyjni przedsiębiorcy są nieliczni, z czasem jednak pojawiają się naśladowcy, dzięki którym następuje dalszy wzrost inwestycji, zatrudnienia i produkcji.

Dalszy napływ naśladowców prowadzi do nasilenia się konkurencji i w efekcie spadają ceny i zyski rozpoczynając fazę depresji.

Innowacyjny przedsiębiorca, aby przetrwać powinien się zatem charakteryzować permanentnym obserwowaniem sytuacji rynkowej, przewidywaniem zmian, reagowaniem na nie i wykorzystywaniem ich jako szans [Bielecki 2007, s. 38].

Co więcej Schumpeter zakłada, iż innowacyjny przedsiębiorca wyróżnia się następującymi cechami charakterystycznymi: wprowadza nowe produkty i usługi, implementuje nowe metody produkcji, otwiera nowe rynki zbytu, albo zdobywa nowe źródła surowców lub półfabrykatów [Schumpeter 1960, s. 104].

Innowacje według OECD

Charakterystyka ta jest dość zbieżna z zaproponowaną przez organizację OECD w 2005 roku.

Zgodnie z definicją OECD, przedstawioną w Podręczniku Oslo (ang. Oslo Manual), innowacja jest to wprowadzenie lub zastosowanie znacząco usprawnionego produktu (wyrobu lub usługi), procesu, nowej metody marketingowej lub organizacyjnej praktyki biznesowej, organizacji pracy lub relacji zewnętrznych [OECD 2005, s. 50].

Tym samym OECD dzieli innowacje na cztery typy: innowacje w obrębie produktów – związane z istotnymi zmianami w zakresie wyrobów lub usług.

Do tego typu zalicza się całkowicie nowe wyroby i usługi, jaki znaczące udoskonalenia produktów istniejących. innowacje w obrębie procesów – istotne zmiany w metodach produkcji i dostarczania wyrobów, innowacje organizacyjne – dotyczą wdrożenia nowych metod organizacyjnych.

Termin ten odnosi się do zmian w zakresie przyjętych przez firmę zasad działania, w organizacji miejsca pracy lub w relacjach przedsiębiorstwa z otoczeniem. innowacje marketingowe – dotyczą wdrożenia nowych metod marketingowych.

Mogą to być zmiany w opakowaniu, projekcie produktu, promocji i dystrybucji produktu, a także w metodach kształtowania cen wyrobów i usług [OECD 2005, s. 19, 49-55].

Interpretacja innowacyjności w literaturze

W literaturze przedmiotu pojawia się także dwojaka interpretacja innowacyjności: jako rezultatu i jako procesu.

Rezultatem są więc dobra, usługi i pomysły postrzegane przez końcowego użytkownika jako nowe.

Z drugiej strony, innowacyjność może być rozumiana jako proces formułowania nowych idei, prac badawczo-rozwojowych, a następnie produkcji, marketingu i dystrybucji [Markowski, Stawasz, Zembaczyński 1997].

W studiach literaturowych innowacyjność jest często postrzegana jako podstawa przedsiębiorczości i konkurencyjności.

Powszechne jest przekonanie, że innowacje wpływają pozytywnie na wyniki przedsiębiorstw, regionów i całych państw. Warto zauważyć, iż innowacje w regonie nie wynikają na ogół z działalności pojedynczych podmiotów.

Na proces tworzenia i rozprzestrzeniania się innowacji składa się szereg czynników społecznych i ekonomicznych.

W ujęciu Gomułki [1998] innowacje powstają właśnie poprzez aktywność społeczną i ekonomiczną, która zakłada zmianę istniejącego stanu rzeczy poprzez wdrożenie nowych sposobów działania i nowych idei.

Kapitał ludzki wobec kapitału relacyjnego

W literaturze przedmiotu panuje przekonanie ,iż innowacje są często efektem procesu zbiorowego uczenia się, który jest inicjowany poprzez interakcje pomiędzy różnymi podmiotami [Porter 2001]. Kapitał relacyjny (ang. relational capital) jest oprócz kapitału ludzkiego (wiedza) i kapitału strukturalnego (zdolność do uczenia się) jednym z głównych poziomów umiejętności efektywnego wdrażania innowacji.

Można też zauważyć, iż przedsiębiorstwa, które funkcjonują w otoczeniu innych innowacyjnych jednostek, częściej podejmują decyzję o wdrożeniu innowacji.

Wynika to z jednej strony z konieczności sprostania rosnącym wymaganiom klientów, z drugiej natomiast z możliwości zaobserwowania nowych rozwiązań u rywali, które będą bodźcem do wprowadzenia zmian w obrębie własnej działalności [Narodowy Bank Polski 2016].

Kapitał relacyjny może być zdefiniowany jako zespół relacji pomiędzy jednostkami w regionie, „opartych na świadomości przynależności do danej wspólnoty oraz na potencjale współpracy kulturowo podobnych podmiotów”.

Zasobność w kapitał relacyjny może prowadzić do powstawania większej liczby spin-offów, nasilenia kooperacji firm z dostawcami i klientami oraz większej mobilności zasobów ludzkich[Kowalski 2010, s. 7; Maennig, Ölschläger 2010, s. 8].

Znaczenie pojęcia innowacyjności

Innowacyjność, podobnie jak konkurencyjność, jest pojęciem wieloznacznym i wielorako definiowanym w literaturze przedmiotu.

Za Podręcznikiem Oslo z 2005 roku [OECD 2005, s. 49-50], postrzega się innowacyjność jako efektywne prowadzenie działań naukowych, technicznych, organizacyjnych, finansowych i komercyjnych.

Działań, które rzeczywiście prowadzą lub mają w zamierzeniu prowadzić do generowania i / lub absorpcji innowacji technologicznych (tzn. w obrębie produktów i procesów) i innowacji nietechnologicznych (czyli organizacyjnych i marketingowych).

W XXI wieku innowacyjność i konkurencyjność są pojęciami ściśle ze sobą związanymi.

W warunkach współczesnych wyzwań: dużej dynamiki zmian społeczno-gospodarczych niekorzystnych tendencji demograficznych oraz zmian klimatycznych, innowacyjność regionalnych przedsiębiorstw jest istotnym czynnikiem, który decyduje o konkurencyjności regionów.

Regiony, które zajmują czołowe miejsca w rankingach konkurencyjności, są jednocześnie regionami o wysokim poziomie innowacyjności [Hollanders, Rivera Léon, Roman 2012; Porter 2001; Smętkowski 2013].

Można więc wyciągnąć wniosek, iż w celu poprawy pozycji konkurencyjnej danego regionu należałoby stworzyć korzystne warunki do generowania innowacji.

Poprzez działania innowacyjnej polityki regionalnej i gospodarczej.

Polityka innowacyjna

Odpowiednio prowadzona polityka innowacyjna na poziomie regionalnym i gospodarki narodowej może wpłynąć na wzrost konkurencyjności regionu.

Polityka ta powinna przyczyniać się do rozwoju lokalnej siły roboczej, potencjału badawczo-rozwojowego regionalnych jednostek naukowych, infrastruktury innowacyjnej i kapitału społecznego.

Rola innowacji w budowaniu konkurencyjności regionów podkreślana jest też w polityce na szczeblu wspólnotowym.

Przyjęta przez Unię Europejską w 2000 roku Strategia Lizbońska za cel stawia sobie stworzenie sprzyjających warunków do powstawania innowacyjnych małych i średnich przedsiębiorstw. [Urząd Komitetu Integracji Europejskiej 2002].

Podsumowując powyższe rozważania, można stwierdzić, iż innowacyjność jest jednym z kluczowych wyznaczników konkurencyjności.

Tym samym innowacyjność stanowi kategorię podrzędną w stosunku do konkurencyjności i się w niej mieści.

Ekoinnowacje mądry wybór dla środowiska

Posted Posted in Ekoinnowacje

Jedyną drogą rozwoju w erze globalizacji gospodarki światowej jest innowacja

Tylko jedno rozwiązanie może być najtańsze, pozostałe muszą się odróżniać tym, że są: lepsze, inne, szybsze, czy też trwalsze.

Wymaga to od każdego przedsiębiorstwa zastanowienia się nad tym, jak wykorzystać własne zasoby oraz zasoby otoczenia, aby stale się rozwijać i generować zysk.

Wspomniana globalizacja gospodarki przyczyniła się do skrócenia cyklu życia produktów, usług, technologii i innych dóbr, które podlegają rożnego rodzaju transakcjom.

W obecnej sytuacji każde przedsiębiorstwo, dbając o swój rozwój musi zadbać o szybkie opracowanie, testowanie oraz skomercjalizowanie nowych rozwiązań. I

Innymi słowy, przedsiębiorstwa muszą zaufać pracownikom oraz osobom i podmiotom zewnętrznym, posiadającym niezbędne do inicjowania nowych procesów informacje i wiedzę.

Muszą też inspirować ich do udziału w poszukiwaniach nowych możliwości rozwojowych i wdrażaniu nowych rozwiązań.

Globalizacja gospodarki światowej

Erę globalizacji gospodarki światowej charakteryzuje pewien paradoks, według którego ponadnarodowa integracja biznesowa jednocześnie wzmacnia, a nie dokonuje erozji lokalnej i regionalnej integracji na rzecz rozwoju innowacji.

Rosnące ceny surowców i energii oraz niedobór wyspecjalizowanych pracowników sprawiać będą, iż zjawisko to zyska jeszcze bardziej na znaczeniu.

Rozwój gospodarczy dwudziestego pierwszego wieku napędzany jest innowacjami.

W ciągu dziesięciu ostatnich lat stanowczo wzrósł udział nakładów na naukę i edukację w globalnym PKB.

Dzięki nowym technologiom można robić rzeczy znacznie szybciej, taniej i skutecznej niż kilka dekad temu. Jednocześnie szybko zmieniająca się sytuacji na rynku światowym.

Skrócenie cykli życia oraz zwiększenie dostępności produktów, spowodowały, że procesy podejmowania decyzji stały się bardziej złożone i ryzykowne.

Zindywidualizowane oczekiwania poszczególnych segmentów rynku zmieniły cykl rozwoju produktów oraz sposób zarządzania ich wytwarzaniem i dostarczaniem do klienta.

Artykułując znaczenie czynnika technologicznego w procesach innowacyjnych, nie można zapomnieć o czynniku ludzkim.

Jeszcze dwadzieścia lat temu pracownicy fabryki grozili strajkiem, nie zgadzając się na wprowadzenie robotów na linie produkcyjne.

Przemysł 4.0 dzisiaj i jutro

Dzisiaj automatyzacja, robotyzacja i informatyzacja jak nigdy przedtem wskazuje na istotność czynnika ludzkiego – choć należy mieć świadomość, że od pracowników oczekuje się zupełnie innych kompetencji i umiejętności. Ludzie, a przede wszystkim ich wysokie kwalifikacje oraz zdolność do wchodzenia w relacje z innymi, stanowią podstawę rozwoju.

Mimo że innowacja staje się wszechobecna w gospodarce Unii Europejskiej, wciąż można zauważyć znaczącą różnicę procesów rozwoju gospodarczego w poszczególnych krajach.

Wyniki badań wykazują, że kapitał ludzki oraz kapitał społeczny, a także zdolność do transferu technologii i podejmowania przedsięwzięć innowacyjnych jest w tym aspekcie równie istotna jak bogactwo danej gospodarki narodowej.

Polskie przedsiębiorstwa poczyniły znaczne inwestycje w modernizację swojej infrastruktury.

Dzięki temu oferują obecnie produkty i usługi na wysokim poziomie. Rosnące koszty w tym związane z cenami surowców, wysokością wynagrodzeń i cenami usług specjalistycznych powodują jednak, że końcowy bilans zysków niekoniecznie jest zadowalający.

Pojawia się wobec tego kolejna presja na elastyczność, efektywność i ekoinnowacyjność.

Montaż krzesła przez roboty w fabryce IKEA

Innowacyjność, czyli zmiana na lepsze

Pojęcie innowacji praktycznie odnosi się do wszystkich sfer życia, od nowych rozwiązań dotyczących życia gospodarczego czy społecznego do nowych prądów myślowych i kulturalnych.

W potocznym rozumieniu innowacja oznacza coś nowego i innego od dotychczasowych rozwiązań.

Dosyć często może się kojarzyć z potrzebną zmianą na lepsze. Innowacja to wprowadzenie czegoś nowego, rzecz nowo wprowadzona, nowość, reforma, transformacja.

Zjawisko innowacji jest nierozłącznie związane z pojęciem zmiany, nowości, transformacji reformy czy też idei postrzeganej jako nowa.

Za innowacje uważa się najróżniejsze fakty, procesy i zjawiska o charakterze technicznym, organizacyjnym, społecznym lub psychologicznym.

O innowacyjności można mówić i pisać długo w samych superlatywach. Wspomnę tylko, że innowacyjność skutkuje między innymi możliwością wprowadzenia na rynki nowych produktów i usług, rozbudowy bądź otwarcia nowej firmy, obniżenia kosztów produkcji czy uruchomienia nowej linii produkcyjnej.

I to właśnie tego typu rozwiązania powinna implementować branża drzewna i meblarska.

Przemysł drzewny w drodze do czwartej rewolucji przemysłowej

Utrzymanie rozwoju przemysłu drzewnego na wysokim poziomie wymaga jednak zastosowania przez przedsiębiorstwa rozwiązań, które przełożą się na wzrost wydajności i rentowności przedsięwzięcia.

Do takich m. in. zalicza się automatyzację, robotyzację i digitalizację.

Automatyzacja, robotyzacja i digitalizacja procesów produkcji to warunek rozwoju branży.

To także warunek terminowej realizacji zamówień, poprawy elastyczności i dostosowania się do rosnących wymagań rynku.

Zwłaszcza że od zakładów wymaga się już dziś realizacji koncepcji Przemysłu 4.0.

Tymczasem okazuje się, że rodzimi producenci mebli wciąż są bliżej idei 2.5.

Czwarta rewolucja przemysłowa powoli staje się faktem i będzie tematem wiodącym podczas zbliżających się branżowych targów poznańskich.

Tegoroczna ekspozycja targów DREMA -FURNICA-SOFAB będzie się koncentrować wokół idei Przemysłu 4.0.

Duży nacisk zostanie położony na digitalizację, robotyzację i automatyzację procesów technologicznych oraz ścisłą współpracę człowieka z maszyną.

Wystawcy pokażą technologie jutra i rozwiązania na miarę czwartej rewolucji przemysłowej.

Automatyzacja i robotyzacja produkcji mebli

Automatyzacja i robotyzacja w produkcji mebli

Producenci mebli stoją więc przed nową rewolucją przemysłową i powinni być gotowi inwestować w nowoczesne systemy.

Wprowadzenie automatyzacji i robotyzacji procesów produkcji mebli jest kluczem utrzymania tytułu lidera na rynku, a także szansą na znalezienie się w ścisłej czołówce najlepszych producentów na świecie.

Jak pokazują przykłady wdrożeń systemów ERP, odpowiednie narzędzie jest dostępne i doskonale sprawdza się w praktyce, umożliwiając planowanie i nadzorowanie produkcji pkrok po kroku.

Cały przemysł drzewny w Polsce musi przyspieszyć, zarówno proces praktycznej realizacji dobrych pomysłów, jak i rozwój przemysłowy, likwidując bariery ekonomiczne, technologiczne i przede wszystkim mentalne.

Słowo innowacja nabiera nowego znaczenia w obliczu coraz wyższych wymagań ekologicznych stawianych dziś przedsiębiorstwom drzewnym i meblarskim.

Ekoinnowacje są ważnym czynnikiem warunkującym rozwój w przemyśle drzewnym , bowiem podnoszą bezpieczeństwo jakości i wydajności zakładów produkcyjnych.

Obniżają jednocześnie ich negatywny wpływ zarówno na środowisko naturalne, jak i na środowisko pracy.

Innowacje ekologiczne mają bezpośrednie przełożenie na wzrost dochodowości zakładu i obniżenie kosztów jego utrzymania, co więcej, mają też wpływ na optymalizację procesów produkcyjnych.

Jeśli firma zoptymalizuje wszystkie elementy procesu produkcji, wówczas podnosi się całościowa wydajność firmy.

Korzyści wynikające z automatyzacji

Te potencjalne korzyści mogą mieć również duże znaczenie dla rozwoju poszczególnych firm, zakładów, przedsiębiorstw z branży.

Odpowiedni transfer technologii może dać właściwe rozwiązania zaspokajające ich potrzebę szybkiego przyrostu wartości dodanej bez powodowania wzrostu presji na środowisko lokalne lub globalne.

Aktualna sytuacja na rynku pracy jest jednym z ważnych czynników motywujących przedsiębiorstwa do szukania metod automatyzacji produkcji i optymalizacji wszelkich procesów.

Automatyzacja może stać się zatem bardzo ważnym elementem uzupełniającym niedobory pracowników, których coraz trudniej jest znaleźć na rynku.

Zwłaszcza w sektorze MŚP i poprzez zdecydowaną poprawę zdolności produkcyjnych, w zdecydowany sposób wpłynąć na zwiększenie wartości dodanej do każdej wyprodukowanej jednostki.

Wyzwania globalizacyjne

W obliczu współczesnych wyzwań globalizacyjnych wszelkiego rodzaju innowacje ekologiczne spełniają niezwykle ważną, podwójną rolę.

Po pierwsze, stanowiąc nowoczesne rozwiązania o charakterze produktowym, procesowym czy organizacyjnym, przyczyniają się do rozwoju innowacyjnych podmiotów gospodarczych.

Umożliwiają obniżenie kosztów produkcji, zwiększenie przewagi konkurencyjnej na rynku, czy też wejście na nowe rynki zbytu.

Po drugie, pozytywnie oddziałując na zagrożone środowisko naturalne, wpływają na ograniczanie negatywnego oddziaływania na nie lub na osiąganie większej skuteczności i odpowiedzialności w zakresie wykorzystywania coraz bardziej wyczerpujących się zasobów.

Ekoinnowacje, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty i obszary ludzkiej aktywności – społeczne, gospodarczo-ekonomiczne – to jedyny sposób, by uniknąć całkowitej degradacji środowiska naturalnego.

Wyzwaniem dla obecnych, jak i przyszłych pokoleń jest konsekwentne zmniejszanie obciążeń środowiska naturalnego, przy jednoczesnym rozwoju alternatywnych, ekotechnologii i modeli ekozarządzania.

Innowacje ekologiczne w procesie zarządzania przedsiębiorstwem

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój, Przemysł 4.0

Aktywność innowacyjna przedsiębiorstw

Procesy globalizacyjne, zmieniające się oczekiwania klientów, nasilająca się konkurencja wymuszają na podmiotach gospodarczych i krajowych gospodarkach ciągłą aktywność innowacyjną.

Obok wzrostu gospodarczego, wprowadzania różnego rodzaju unowocześnień w sferze gospodarczej i społecznej XXI wiek charakteryzują również bezrobocie, bieda, klęski humanitarne, nierównomierny rozwój gospodarczy, czy znaczna różnica w poziomie rozwoju między krajami wysoko rozwiniętymi i nisko rozwiniętymi.

W ograniczaniu presji wzrostu gospodarczego oraz zintensyfikowaniu ochrony coraz bardziej zagrożonych zasobów naturalnych kluczowe znaczenie ma rozwijanie ekotechnologii, czyli tak zwanych innowacji ekologicznych.

Ekoinnowacje w zarządzaniu przedsiębiorstwem

Ekoinnowacje w zarządzaniu przedsiębiorstwem znajdują swoje odzwierciedlenie w instrumentach analizy oddziaływania przedsiębiorstwa na środowisko, koncepcjach całościowego zarządzania środowiskiem, ustaleniach proekologicznych celów przedsiębiorstwa, formułowaniu proekologicznej strategii przedsiębiorstwa oraz działaniach proekologicznych w wielofunkcyjnych obszarach przedsiębiorstwa.

Umożliwiają ponadto minimalizację emisji zanieczyszczeń oraz oszczędne wykorzystywanie zasobów naturalnych.

Są to nie tylko technologie produkcji, lecz całe systemy technologiczne, procesy produkcyjne, wyroby, obsługa, urządzenia oraz procedury organizacyjne i co ważne – zarządzanie.

Nie ulega wątpliwości, że presja na obniżanie kosztów to dziś jeden z głównych powodów, który skłania firmy do wdrażania nowych rozwiązań technologicznych.

Przykładem jest chmura, która zapewnia przedsiębiorstwom większą elastyczność i skalowalność rozwiązań – a przy tym oszczędności przy kosztach infrastruktury IT.

Usługi i rozwiązania IT muszą być indywidualnie dopasowane do profilu, wielkości oraz potrzeb firmy.

W podobny sposób można też zaprojektować środowisko pracy, żeby zapewnić pracownikom nowoczesną przestrzeń z nieograniczonym dostępem do danych i wsparcia technicznego z każdego miejsca na świecie.

Migracja do chmury to jeden z filarów cyfrowej transformacji biznesu, a także jeden z najgorętszych trendów w przemyśle.

Czy w Polsce jest potencjał rozwoju

W Polsce wciąż jest ogromny potencjał rozwoju, bo – jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego – rozwiązania chmurowe wykorzystuje na razie raptem 11,5 proc. polskich przedsiębiorstw.

Mimo że coraz więcej firm rozumie, jakie znaczenie dla ich przyszłości ma transformacja cyfrowa, nadal istnieje szereg barier związanych z wdrożeniem procesów digitalizacji biznesu.

Podstawową jest mentalność.

Ekotechnologie umożliwiają minimalizację emisji zanieczyszczeń oraz oszczędne wykorzystywanie zasobów naturalnych.

Są to nie tylko technologie produkcji, lecz całe systemy technologiczne, procesy produkcyjne, wyroby, obsługa, urządzenia oraz procedury organizacyjne i co ważne – zarządzanie.

Cele

Ich celem jest efektywne wykorzystanie potencjału technologii dla realizacji wyzwań ekologicznych, przy jednoczesnym zachowaniu wzrostu gospodarczego i poprawy konkurencyjności.

W ostatnich latach europejski sektor przemysłu drzewnego odnotowuje około 5% wzrost roczny i bezpośrednio zatrudnia kilka milionów ludzi.

Działania na rzecz ekotechnologii w przemyśle drzewnym, prowadzące do pełnego wykorzystania potencjału innowacji ekologicznych, stanowią dziś istotny element wzmocnienia zarówno polityki ochrony środowiska, jak i polityki innowacyjnej państwa.

Innowacyjność drogą do sukcesu polskich przedsiębiorstw przemysłu drzewnego

Posted Posted in Ekoinnowacje, Ekorozwój, Przemysł 4.0

Zjawisko innowacji jest nierozłącznie związane z pojęciem zmiany, nowości, transformacji reformy czy też idei postrzeganej jako nowa.

Za innowacje uważa się najróżniejsze fakty, procesy i zjawiska o charakterze technicznym, organizacyjnym, społecznym lub psychologicznym.

Innowacje dotyczą praktycznie wszystkich gałęzi przemysłu, także przemysłu drzewnego.

Branża meblarska wobec transformacji

Produkcja mebli należy do ważnej gałęzi przemysłu drzewnego, a eksport osiąga wartość kilkunastu miliardów złotych.

Polskie meblarstwo przeżywa rozkwit i zyskuje uznanie na rynku międzynarodowym.

Z drugiej strony producenci muszą liczyć się z brakiem kadry i coraz silniejszą konkurencją.

Wydaje się, że rozwiązaniem jest automatyzacja, robotyzacja i digitalizacja procesów produkcji.

Meble produkowane w Polsce są jednym z najlepszych polskich towarów eksportowych.

Polska jest szóstym producentem i czwartym eksporterem mebli na świecie, zajmuje tym samym pozycję jednego z liderów w branży.

Branża meblarska zajmuje strategiczną pozycję w rozwoju gospodarczym kraju, co potwierdzają statystyki Głównego Urzędu Statystycznego.

Wskazują, że w pierwszych trzech kwartałach roku 2017 eksport wzrósł o kolejne 3,6% w stosunku do analogicznego okresu w roku 2016.

A jego wartość wyniosła ponad 17 mld zł; z kolei wartość importu przekroczyła 4 mld zł, co oznacza stały wzrost rok do roku.

Jednakże utrzymanie rozwoju branży meblarskiej na wysokim poziomie wymaga zastosowania przez przedsiębiorstwa rozwiązań, które przełożą się na wzrost wydajności i rentowności przedsięwzięcia.

Niewątpliwie producenci mebli stoją przed nową rewolucją przemysłową i powinni być gotowi inwestować w nowoczesne systemy.

Wprowadzenie automatyzacji i robotyzacji procesów produkcji mebli jest kluczem utrzymania tytułu lidera na rynku, a także szansą na znalezienie się w ścisłej czołówce najlepszych producentów na świecie.

Przemysł drzewny w obliczy czwartej rewolucji przemysłowej

Jak pokazują przykłady wdrożeń systemów ERP, odpowiednie narzędzie jest dostępne i doskonale sprawdza się w praktyce, umożliwiając planowanie i nadzorowanie produkcji krok po kroku.

Należy jednak zrobić następny krok i przyspieszyć, bowiem za chwilę może się okazać, że pociąg odjedzie a nasi producenci zostaną na peronie.

Uważam, że cały przemysł drzewny w Polsce musi przyspieszyć, zarówno proces praktycznej realizacji dobrych pomysłów, jak i rozwój przemysłowy, likwidując bariery ekonomiczne i przede wszystkim mentalne.

Robotyzacja

Czym są ekoinnowacje w przemyśle drzewnym

Słowo innowacja nabiera nowego znaczenia w obliczu coraz wyższych wymagań ekologicznych stawianych dziś przedsiębiorstwom drzewnym i meblarskim.

Są one ważnym czynnikiem warunkującym rozwój w przemyśle drzewnym.

Bowiem podnoszą bezpieczeństwo jakości i wydajności zakładów produkcyjnych, obniżając jednocześnie ich negatywny wpływ zarówno na środowisko naturalne, jak i na środowisko pracy.

W nawiązaniu do powyższego, innowacje ekologiczne to wszelkie formy innowacji zmierzające do znacznego i widocznego postępu w kierunku realizacji celu w postaci ekorozwoju.

Poprzez ograniczanie oddziaływania na środowisko lub osiąganie większej skuteczności i odpowiedzialności w zakresie wykorzystywania zasobów, w tym energii. Innowacja ekologiczna jest pojęciem ewoluującym, w związku z czym musi zapewniać możliwość reagowania na zmiany.

Godne uwago jest to, że jednym z kluczowych wyznaczników innowacyjności procesu produkcyjnego jest stopień jego automatyzacji, robotyzacji i digitalizacji.

Liczne zalety nowoczesnych technologii w znaczący sposób oddziałują na wzrost zainteresowania systemami automatyki wśród coraz szerszego kręgu odbiorców.

Dostawcy urządzeń mają w swojej ofercie całe linie technologiczne oraz produkcyjne.

Zrobotyzowane systemy pozwalają połączyć poziom planowania (systemy ERP, SAP itp.) z poziomem produkcji (maszyny, bądź całe ciągi technologiczne), co wpływa na jakość zarządzania produkcją.

Zlecenia do maszyn przesyłane są automatycznie, przez co osoba odpowiedzialna za przygotowanie harmonogramu produkcji może pracować w zaciszu swojego gabinetu.

Zmniejsza się zaangażowanie zasobów ludzkich w procesie produkcyjnym, jednocześnie zwiększając zapotrzebowanie w działach odpowiedzialnych za utrzymanie maszyn.

W związku z tym część kosztów przesuwa się w obszar utrzymania ruchu, a mimo to obserwowane są ogromne oszczędności.

Rentowność zmian

Co do samej rentowności ekoinnowacji, automatyzacja i robotyzacja pozwala przede wszystkim obniżyć koszt jednostkowy produktu. Wpływa na to kilka czynników.

Do tych najczęściej wymienianych należą: dostępność robota, a przede wszystkim brak zwolnień lekarskich, nieusprawiedliwionych nieobecności, urlopów czy przerw na papierosa.

Ważnym czynnikiem, nie zawsze widocznym i mierzalnym w początkowej fazie wdrożenia, jest poprawa jakości i uniknięcie kosztów związanych z reklamacjami, zwrotami itd.

Innymi słowy, korzyści płynące z wdrożenia ekoinnowacyjnych rozwiązań w przemyśle drzewnym są bezcenne.

Korzyści płynące z wdrożenia ekologicznych rozwiązań:

* rozbudowa, lub otwarcie nowego zakładu,

* uruchomienie nowej linii technologicznej,

* poprawa elastyczności produkcyjnej,

* optymalizacja – obniżenie kosztów produkcji,

* planowanie i nadzorowanie produkcji krok po kroku,

* skrócenie czasu wprowadzenia produktu na rynek,

* terminowa realizacja zamówień,

* możliwość wprowadzenia na rynek nowych produktów i usług,

* korzyści ekonomiczne i wizerunkowe,

* wzrost dochodowości zakładu i obniżenie kosztów jego utrzymania,

* szybki przyrost wartości dodanej,

* zdobycie przewagi konkurencyjnej,

* sposób na coraz większe problemy z dostępem do siły roboczej,

* zwiększenie kreatywności pracowników i kadry zarządzającej,

* szansa na stworzenie nowych miejsc pracy i zmniejszenie bezrobocia,

* podniesienie bezpieczeństwa jakości i wydajności zakładu,

* minimalizacja negatywnego wpływu zakładu zarówno na środowisko naturalne, jak i na środowisko pracy,

* zmniejszenie, lub wyeliminowanie obciążeń środowiskowych,

* redukcja hałasu i stopnia zanieczyszczenia powietrza,

* efektywne i produktywne wykorzystanie czasu pracy,

* zwiększenie bezpieczeństwa pracy i warunków ppoż,

* recykling i racjonalne gospodarowanie odpadami,

* zmniejszenie zużycia energii.

Jak więc widać, automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych niesie za sobą szereg korzyści.

Dzięki rozwojowi tych dziedzin człowiek może być zastępowany w pracach monotonnych, wymagających ogromnego wysiłku fizycznego oraz takich, które wykonywane są w trudnych warunkach środowiskowych.

Powtarzalność, dokładność oraz zdecydowanie zwiększona wydajność są cechami, które wyróżniają zakłady produkcyjne o wysokim stopniu automatyzacji i robotyzacji.

Pozycja człowieka w świecie automatyzacji i robotyzacji

Jeszcze niedawno wiele osób obawiało się, że robot ma zastąpić człowieka w pracy.

Oczywiście jest w tym część prawdy, natomiast nie do końca, bowiem w czasach, gdy zakłady produkcyjne zaczynają odczuwać brak ludzkich „rąk do pracy”, roboty i automaty mają za zadanie umożliwić przesunięcie zasobów ludzkich w miejsca, gdzie są ich największe braki.

To jest poprawny trend potwierdzony przez wysoko rozwinięte gospodarki, gdzie największy stopień robotyzacji produkcji koreluje z niską stopą bezrobocia.

Myślę, iż warto podkreślić, że w dzisiejszych czasach koszty aplikacji zrobotyzowanych osiągnęły taki poziom, że zwrot z inwestycji osiągniemy w okresie do 24 miesięcy.

Wspominam o tym, gdyż nadal wiele osób myślących o tego typu inwestycjach ma co do tego obawy.

We wszystkich branżach przemysłowych rośnie rola automatyzacji procesów produkcji, a jej bezpośrednią przyczyną jest rozwój technologiczny określany mianem Czwartej Rewolucji Przemysłowej – Industry 4.0.

Innymi słowy, coraz większą rolę odgrywać będzie automatyzacja, robotyzacja i digitalizacja, pozwalająca osiągnąć wyższą wydajność i jakość produkcji, a jednocześnie będąca rozwiązaniem problemów z niedoborem kadr.

Cyfryzacja społeczeństwa niesie ze sobą fundamentalne zmiany dla firm

Małe i średniej wielkości przedsiębiorstwa mogą się rozwijać tylko dzięki współpracy z innymi firmami i wdrażaniu przyszłościowej koncepcji Przemysłu 4.0 a osiągane wyniki niezmiennie potwierdzają wartość takiej partnerskiej współpracy, która przyczynia się do cyfryzacji obecnego przemysłu drzewnego.

Należy jednak pamiętać, że powodzenie tych projektów zależy od połączenia mocnych stron człowieka i zalet maszyny.

Ludzie nie są przecież przeszkodą w drodze do wprowadzenia cyfryzacji, lecz są jej kluczowym elementem.

Wprawdzie większość procesów można zautomatyzować i dokładnie monitorować za pomocą różnorakich technologii, jednak najpierw taki ktoś musi być i tego chcieć.

Obecnie w procesach produkcyjnych coraz większe zastosowanie znajdują manipulatory i roboty.

Zastępują one człowieka najczęściej tam, gdzie procesy są powtarzalne, monotonne, szkodliwe dla ludzkiego organizmu lub wymagają dużego wysiłku fizycznego.

Ale też i tam, gdzie można zoptymalizować gniazda, bądź całe linie produkcyjne.

Typowymi zastosowaniami robotów są praktycznie wszystkie operacje związane z produkcją w przemyśle drzewnym.

Automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych niesie za sobą szereg korzyści

Dzięki rozwojowi tych dziedzin człowiek może być też zastępowany w pracach monotonnych, wymagających ogromnego wysiłku fizycznego oraz takich, które wykonywane są w trudnych warunkach środowiskowych.

Powtarzalność, dokładność oraz zdecydowanie zwiększona wydajność są cechami, które wyróżniają zakłady produkcyjne o wysokim stopniu automatyzacji i robotyzacji.

Koszty inwestycji w urządzenia automatyki i robotyki w perspektywie czasowej zwracają się, a często również przynoszą zyski pozafinansowe.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, że zwiększenie jakości oferowanych przez odbiorcę systemów automatyki i robotyki produktów, wpływa w sposób znaczący na wzrost szansy na osiągnięcie sukcesu przez jego firmę.

Innowacyjność szansą na lepsze jutro przedsiębiorstw przemysłu drzewnego

Innowacja to każda zmiana, która ulepsza określony produkt, proces lub stwarza możliwości do budowy nowego produktu lub usługi.

Za innowację można uznać na przykład produkt, którego cechy, właściwości sprawiają, że dotychczasowy produkt, który spełniał podobne funkcje posiadał pewne niedoskonałości w efekcie działania innowacji powstał produkt, który te niedoskonałości eliminuje.

Do wytworzenia konkretnego produktu niezbędna będzie linia produkcyjna, której specyfika budowy może wskazywać na innowację techniczną.

Organizacja sposobu wytwarzania, zaangażowania niezbędnych zasobów, sposobu dostarczania surowców do produkcji składają się na innowację procesową.

W tym aspekcie niezbędna jest oczywiście wiedza i umiejętności pracowników zaangażowanych w proces produkcji oraz kształtowanie polityki jakości produktu a także wprowadzenie cyfryzacji.

Zmiana

Nowe modele zarządzania produkcją

Cyfrowa transformacja w dużym uproszczeniu polega na zmianie sposobu pracy osób, wykorzystania danych i proce-sów.

Dzięki temu firmy mogą szybciej tworzyć nowe, bardziej innowacyjne produkty i usługi oraz osiągać przewagę konkurencyjną.

Skuteczna realizacja takiej strategii jest powszechnie uważana za jedno z najważniejszych wyzwań stojących współcześnie przed przedsiębiorstwami z przemysłu drzewnego.

Dalszy rozwój systemów automatyki i robotyki jest więc nieunikniony.

Rosnąca konkurencja oraz zwiększająca się liczba odbiorców wymusza na producentach szukanie nowych, wyspecjalizowanych ekorozwiązań dedykowanych dla konkretnych aplikacji.

Najlepiej, gdy system nie wymaga od odbiorcy zbyt dużej ingerencji i atencji.

Zatem elastyczność, pomysłowość, innowacyjność oraz pionierstwo to klucze do sukcesu w branżach przemysłu drzewnego, związanych z automatyką, robotyką i przemysłem 4.0.

Biorąc zatem pod uwagę wszystkie aspekty i obszary ludzkiej aktywności – społeczne, gospodarczo-ekonomiczne i przyrodnicze – ekoinnowacje to jedyny sposób, by uniknąć całkowitej degradacji środowiska naturalnego.

Wyzwaniem dla obecnych, jak i przyszłych pokoleń jest konsekwentne zmniejszanie obciążeń środowiska naturalnego, przy jednoczesnym rozwoju alternatywnych, ekotechnologii i modeli ekozarządzania.

Współczesny przemysł drzewny powinien być nie tylko innowacyjny, ale także ekologiczny

Na szczęście, innowacje i ekologia to dwie strony tego samego medalu – jedno napędza drugie.

Niewątpliwie w warunkach polskich droga do ekoinnowacyjności w przemyśle drzewnym jest jeszcze długa, ale pierwszy krok w postaci ekologicznych, a przy tym innowacyjnych projektów – jak pokazuje przykład wielu przedsiębiorstw z branży – został już uczyniony.

Czas zatem na kolejne.